wtorek, 30 kwietnia 2019

Degustacja czekolady - relacja


Jak uczcić Dzień Czekolady? Jedząc czekoladę? Można. Jeszcze lepiej ją degustując. I to nie byle gdzie. W skarbcu prawdziwej czekolady, łódzkich Sekretach Czekolady. W towarzystwie osób, dla których jest ona czymś więcej, niż kawałkiem słodkiego, brązowego smakołyku. Jest niezapomnianą przygodą dla ducha i ciała.




Zrobić w jednym dniu 500 km tylko po to by zjeść czekoladę? To brzmi jak szaleństwo. Na szczęście jestem nieco szalona. W zasadzie mam lekkiego bzika na punkcie czekolady. Dlatego, gdy podczas rozmowy z Piotrem Krzciukiem padła propozycja zorganizowania degustacji z okazji Dnia Czekolady nie wahałam się ani chwili. 

Gdy Bartek i Emilka, czyli ludzie z gliwickiej Czekoladziarni usłyszeli o degustacji z podobnym brakiem namyślania zgodzili się dołączyć. To może znaczyć kilka rzeczy. Albo dręczy ich ten sam bzik, co mnie. Albo po prostu dla takich czekolad warto przemierzyć każdą trasę. W końcu Dzień Czekolady to święto równie ważne jak Wigilia. 

To była jedna z tych degustacji, na których spotykają się prawdziwi koneserzy. Czekoladowa sekta, by bardziej przybliżyć Wam klimat eventu. A skoro sekta, to jest i guru. Piotr Krzciuk, znany też dalej jako Pan od Czekolady albo po prostu właściciel Sekretów Czekolady zaproponował nam przegląd mlecznych tabliczek. Nieprawdopodobne jak bardzo różniły się one od siebie w smaku, zapachu, a nawet samym wyglądzie (zważając na identyczną lub podobną zawartość kakao!). Znajdowaliśmy w nich aromaty wędzone, tytoniowe, owocowe i oczywiście mleczne.

Zdecydowanie najwięcej sympatii naszych podniebień zaskarbiła sobie polska rzemieślnicza czekolada, której autor (ku naszej uciesze) był obecny i opowiedział nam co nieco o historii jej powstania. Mowa o Janku Woźniaku i Beskid Bean-to-Bar Chocolate z Żywca. 

Kolejna degustacja, a nawet dwie już w planach! 9 maja powtórka w Sekretach Czekolady. I to z udziałem samego Piotra Roguckiego, wielkiego fana ekskluzywnych czekolad kraftowych. A następnie w gliwickiej Czekoladziarni 31 maja. Zapisy jeszcze trwają!  Głodni wrażeń? Zapraszam do kontaktu. 


Piotrowi w organizacji pomogła jego żona, Noemi.

Mleczna tabliczka w czarnym opakowaniu? 

Pan od Czekolady, Piotr Krzciuk.

Najmłodsza uczestniczka degustacji!


Jan Woźniak, właściciel polskiej marki Beskid Bean-to-Bar Chocolate

Mój faworyt wśród mlecznych tabliczek <3

Pierwszy etap degustacji - jedzenie wzrokiem :D 

Drugi etap - jedzenie węchem :D 








Ukochana Georgia Ramon nie zawiodła i tym razem!


Bartek i Emilka - tak samo jak ja - zbzikowanie na punkcie czekolady właściciele Czekoladziarni.




Ukoronowaniem mlecznej degustacji było "rozłupanie" tabliczki Domori.



Czeko sekta w komplecie :D 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Smakowało?