piątek, 11 stycznia 2019

Co nowego w czekoladzie? - trendy 2019


Nietopniejąca czekolada, tabliczki z grzybami, burakami i konopiami. I to nie byle tabliczki - tylko ręcznie robione z ziarna i pakowane w eko opakowania. A także ultra zdrowa czekolada bez cukru - oto jak przedstawiają się trendy na najbliższy rok. Czekoladożercy powinni zacierać ręce i szykować podniebienia. 





Przeszedł Nowy Rok, a wraz z nim Nowa Ja, Nowy Ty i... mnóstwo starych anegdotek oraz memów (kto w dzisiejszych czasach jeszcze ekscytuje się anegdotkami?!) ukazujących bezzasadność nakładania na siebie listy noworocznych postanowień. Nie wiem czy to głęboko drzemiąca we mnie dziecięca naiwność czy też poczucie, że jednak wypadałoby mieć jakiś cel na ten rok, jednak stworzyłam sobie taką listę. Jest na niej kilka osobistych celów, które z całą pewnością by Was zanudziły. Stąd od razu przechodzę do rzeczy ważniejszych i ciekawszych. Czekolady, ma się rozumieć. 

Otóż, stworzyłam sobie listę czekolad, których koniecznie muszę spróbować w tym roku. To zaś pchnęło mnie mimowolnie w paszczę artykułów dedykowanych trendom gastronomicznych, w tym słodyczowym. W tym czekoladowym. Z wielką chęcią i bez skąpstwa, które zawsze było mi obce, dzielę się zatem z Wami tym, co czeka nas w świeżo rozpoczętym roku.

1. Na zdrowie!
To, że ziarno kakaowe jest zaliczane do grupy superfoods wiemy od dawna. Ale czekolada? Niestety wciąż pokutuje pogląd, że jest winowajczynią wyprysków, próchnicy lub otyłości. Tymczasem ciemna, prawdziwa czekolada, która zawiera cukier trzcinowy i masło kakaowe to samo zdrowie! Przypomnijmy dobrą nowinę - czekolada to bomba naładowana magnezem, żelazem, wit. z grupy B i innymi dobrociami. Stąd, przez topowy zagraniczny koncern została ogłoszona jednym z najważniejszych trendów na rok 2019. Jakby czekolada sama w sobie nie stanowiła lekarstwa, coraz więcej małych i wielkich firm eksperymentuje, tworząc ultra zdrowe produkty dla wymagających. Na przykład, JP Czekolada wypuściła białą czekoladę dla sportowców z białkiem oraz erytrolem. Z kolei Callebaut stworzył czekoladę o tajemniczej nazwie Ecl1pse z dodatkiem tylko 1% cukru. 



Wegańska czekolada z burakiem od Georgia Ramon; polska Cocoa, czyli surowa czekolada z dodatkami superfoods oraz tabliczka ze spiruliną od Pacari.



Nowość Callebauta na ten rok - czekolada o wyjątkowo niskiej zawartości cukru, która nadal jest słodka!


2. Kraftowe tabliczki
Być może w Polsce wychodzimy w tym temacie dopiero z Wieków Średnich, jednak sąsiedzi zza Oceanu, a nawet ci bliżej nas pokazują, że czekolada rzemieślnicza wkracza w wiek renesansu! Nie ma dnia by gdzieś na świecie nie powstawała nowa marka czekolady bean-to-bar. Wszystko wskazuje na to, że po lodach i piwach czeka nas prawdziwa rewolucja jeśli chodzi również o czekoladę. W końcu! Przecież czekolada to nie tylko znane z supermarketowych półek tabliczki. Ta ręcznie robiona od ziarenka to unikalne aromaty i doznania, które będą królować w tym roku na naszych podniebieniach. Już niebawem na blogu pojawi się specjalnie poświęcony temu tematowi artykuł, który ukazał się na łamach Mistrza Branży.




Manufaktura Czekolady to polski klasyk jeśli chodzi o czekoladę bean to bar. JP Czeklolada z Krakowa to kolejny przykład na to, że Polska robi świetne produkty od ziarna to tabliczki. Niedawno ukazała się kolejna nowa kraftowa  marka - Beskid bean-to-bar Chocolate z Żywca.


3. Ciemna, choć mleczna - hybryda
Nawet przedszkolak na jednym tchu potrafi wymienić podstawowe rodzaje czekolady i powiedzieć jaka jest różnica między ciemną a mleczną czekoladą. Okazuje się, że ta granica może stać się w tym roku płynna i bardzo apetyczna. Mowa o hybrydzie, która pojawiła się już jakiś czas temu na rynku, jednak ma okazję na dobre rozgościć się w gustach czekoladożerców dopiero teraz. Ciemno-mleczna czekolada, czyli taka, w której zawartość miazgi kakaowej wynosi ok. 50% i która powinna być wymieniana na etykiecie na 1. miejscu, obok cukru oraz mleka w proszku. A propos mleka - nader modne staje się słodzenie nim czekolady.

4. Koralowa, czyli rubinowa
Instytut Pantone ogłosił kolor roku 2019! Mianowicie koralowy, a konkretnie zaś Living coral, czyli ciepłą i soczystą odmianę koralowego. Jeśli chodzi o jedzenie to będzie tu pasować naturalna barwa łososia, grapefruita, liczi itp. Świetnie w ten trend wpisuje się najnowszy rodzaj czekolady stworzonej w ubiegłym roku przez specjalistów z laboratorium Callebaut, czyli ruby. To może być jej rok!


Ruby zachwyca ciepłą, intensywną barwą, ale też owocowym, lekko kwaśnym smakiem.


5. Czekoladki z wyższej półki
Jak poinformował pod koniec zeszłego roku Puls Biznesu, Polacy jedzą coraz więcej czekolady z wyższej półki. Nie zadowalają się już byle batonikiem, lecz wybierają produkty droższe, lecz też lepszej jakości i ciekawsze w smaku. Są to najczęściej praliny, ale też duże tabliczki, często ręcznie zdobione lub z ekskluzywnymi dodatkami, jak na przykład liofilizowane owoce egzotyczne. Zainteresowanie produktami premium wynika z coraz większej świadomości żywieniowej wielbicieli słodkości, ale też z coraz większego nastawienia na poszukiwanie nowości, czegoś, co nas zaskoczy i oczaruje.


Słynne belgijskie czekoladki są uwielbiane na całym świecie. Docenili je również polscy konsumenci, dzięki czemu Leonidas otworzył firmowy sklep w Warszawie, który funkcjonuje już od ponad dwóch lat.


6. Pitne złoto
Czekolada do picia to nie tylko mój priorytet w tym roku! Z całą pewnością możemy spodziewać się pojawienia kilku nowości jeśli chodzi o ten typ czekolady. To niejako efekt uboczny powstawania nowych marek czekolady bean-to-bar, które jako niewielkie firmy muszą produkować zróżnicowany asortyment prócz samych tabliczek. Czekolada pitna to nie tylko ta gorąca z piankami serwowana w czasie jesienno-zimowym, ale też propozycja mrożonego napoju na upały.

7. 100% czekolady
Gdy pod koniec tamtego roku zapytałam właściciela mojego ulubionego sklepu z czekoladą, Piotra Krzciuka, o to jaka tabliczka najlepiej sprzedawała się w jego sklepie ze zdziwieniem usłyszałam, że jedną z najpopularniejszych była ta 100%. Hm. Dla mnie osobiście tego typu czekolada brzmi nieco jak jedzenie asfaltu (nie żebym próbowała). Skąd więc takie uznanie wobec niej? Być może wynika to z zainteresowania sektorem zdrowej żywności. W tym wypadku taka czekolada to ultra zdrowy słodycz fit, który przecież niekoniecznie trzeba jeść przy oglądaniu Netflixa. A za to posłuży do eksperymentów kulinarnych, np. robienia z niej ganachu lub brownie. 



8. Wygląd ma znaczenie
Jeszcze kilka lat temu wystarczyłoby by była prostokątna i słodka. Dziś czekolada, podobnie jak wiele innych produktów spożywczych, powinna czymś się wyróżnić. Nie być wyłącznie atrakcyjna, ale być najważniejszym elementem marki. Niektórzy producenci szukają zatem wyjątkowego kształtu tradycyjnej tabliczki, kształtując ją w koło, trójkąt, kombinując z jej grubością. Nadając jej ciekawy grawer lub też stemplując przy użyciu firmowego logo. Ale to nie wszystko. Bo w tym roku liczy się też opakowanie. Koniecznie by było eko. Mocnym trendem jest przemycanie na opakowaniu kawałka historii firmy, procesu powstawania czekolady lub też informacji o ziarnie, z którego została stworzona.


Pięknie ozdobiona i ekologicznie opakowana czekolada od Zdrowy Czekoholik.



9. Nietopniejąca miłość
Moje gorące uczucie do czekolady z biegiem  czasu nie topnieje. Wręcz przeciwnie do niej samej. I tu tkwi problem. To, co jest największym atutem czekolady, czyli fakt, że topi się w stosunkowo niskiej temperaturze (np. na języku człowieka), jest też jej zmorą. Bo jak sprzedawać ten produkt w krajach, w których przez cały rok panują afrykańskie upały? Tym zajmują się wielkie korporacje, na czele z Callebaut, ale też Hershey lub Mondelez. Odkąd w 2015 r. Naukowcy z College of Agricultural Sciences w Penn State ogłosili odkrycie genu, który określa temperaturę topnienia masła kakaowego. Jeśli tym genem uda się manipulować, oznacza to nic innego jak „prostą” drogę do powstania ciepłoodpornej czekolady. Trwają intensywne prace nad wyprodukowaniem tabliczki, która 
przetrwa próbę i nie będzie się topić w temperaturze nawet 32 stopni.



10. Ekstremalne doznania
Klient przyszłości to klient głodny. Głodny przygód i eksperymentów! I całe szczęście, bo dzięki temu powstają najciekawsze produktu, które urozmaicą nasze słodkie półki. Czekolada będzie również coraz częstszym dodatkiem do dań i produktów spoza sektora słodkości. Już teraz za Oceanem można bez problemu kupić, np. hummus o smaku czekoladowym. Jakie smaki będą królować jako dodatki do samej czekolady? Wśród tegorocznych trendów smakowych wymieniane są: grzyby, dodatki kwiatowe, konopie (?!), kawa i herbata, sól morska, a także przyprawy kardamon, imbir, cynamon i czerwona kardamon, imbir, cynamon i ostra papryka. Ciekawostką na ten rok, która zaczyna podbijać Instagram,owe profile jedzeniowe jest kolczoch jadalny, czyli roślina z rodziny dyniowatych, którą można jeść zarówno na surowo jak też po ugotowaniu/upieczeniu. 




Czekolada z dynią i curyy, a nawet kurkami - oto niezwykle ciekawe i smaczne propozycje od Georgia Ramon. W nietuzinkowych smakach specjalizuje się też od lat austriacki Zotter. Natomiast po czekoladę z konopiami warto udać się do pobliskich Czech.

Jeśli chodzi o desery i ciasta czekoladowe, patrząc na prace, które sprawiły, że Elias  Läderach zajął 1. miejsce na podium World Chocolate Masters, widzimy, iż tu nadal pierwsze skrzypce będą grać egzotyczne orzeźwiające, cytrusowe smaki, takie jak:  mango, marakuja, ananas, yuzu, limonki itp. 



Oto czekoladowe ciastko przyszłości według zwycięzcy World Chocolate Masters.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Smakowało?