niedziela, 14 października 2018

Rubinowe kreacje na sezon jesienny



M
a niebanalny smak i jeszcze oryginalniejszy kolor - nic dziwnego, że wzbudza takie zainteresowanie konsumentów. Tymczasem znani cukiernicy przedstawili swoje autorskie pomysły wykorzystania nowego rodzaju czekolady
 RB1. 




Minął rok od przedstawienia światu czwartego rodzaju czekolady, która z miejsca skradła sobie sympatię wielbicieli słodyczy. Ma jasnoróżowy kolor, delikatnie owocowy smak i kwiatowy zapach. Idealnie nadaje się do wykorzystania we wszelkiego rodzaju deserach. Jednak dopiero niedawno trafiła do sprzedaży. Sami cukiernicy również zainteresowani innowacyjnym produktem postanowili sprawdzić jego zastosowanie i przygotowali autorskie propozycje podania deserów z udziałem ruby.  


27 września Łódzka Akademia Czekolady z tej okazji zaprosiła do udziału w pokazach mistrzów czekolady na żywo. Wydarzenie odbyło się w warszawskim lokalu Szwedzka 10, a poprowadził je Krzysztof Ilnicki, znany również z telewizyjnego programu Bake Off - Ale ciacho!. W skąpanej w różowym kolorze przestrzeni na gości czekało różowe wino oraz słodki stół  pełen rubinowych przekąsek, np. popcornu oblanego w czekoladzie. Pokazy otworzył występ bębniarski nawiązujący do terenów, z których pochodzi ziarno rubinowej czekolady. Częścią centralną były występy cukierników, którzy w parach wykonali, m.in praliny, lody, deser na talerzu, a nawet drinki z udziałem rubinowej czekolady. Na scenie pojawili się: Michał Iwaniuk oraz Maciej Wiśniewski, Konrad Tota oraz Patryk Szczepański, Paweł Petrykowski oraz Paweł Stawicki.

-       Ten kolor wzbudza pozytywne odczucia w kupujących i przyciąga - stwierdził Paweł Petrykowski, mistrz lodziarstwa, który niedawno wzbogacił swoje lodowe menu o lody z czekoladą rubinową. - Lody zostały odebrane bardzo pozytywnie. Ludzie chętnie ich próbują, nawet jeśli ich cena jest nieco wyższa od lodów smaków standardowych. Na razie to nowość, ale sądzę, będzie miała powodzenie. Być może nie u wszystkich, podobnie jak czekolada deserowa, ale i tak warto.

Jak zauważa, większość osób, nawet jeśli nie słyszało o nowym rodzaju czekolady, chce spróbować tych lodów ze względu na oryginalny wygląd, który nazywany jest już wręcz instagramowym, gdyż świetnie wpisuje się w millenialsowe trendy prezentowane na tym portalu, wśród których znajdziemy tęczowe bajgle lub czarne lody. Właściciel Lodziarni Petrykowska podkreśla, że nowe lody są też dobrą okazją do edukacji klienta na temat czekolady. - Przeszkoliłem odpowiednio swój personel, by opowiadał o czekoladzie, która zawierając nuty owocowe nie zawiera owoców i jest wyprodukowana w sposób naturalny, a swój kolor zawdzięcza proces fermentacji. 


Już niebawem ma ukazać się zbiór rubinowych receptur.  Tymczasem wśród wielu znanych cukierników rubinowa nie wzbudza aż takiego zachwytu -nadal cenią znacznie bardziej czekolady typu single origin z zawartości - co najmniej - 65% miazgi kakaowej. Większą chrapkę na różowy smakołyk mają sami konsumenci, którzy tylko czekają na to by pochwalić się pastelowymi smakołykami w mediach społecznościowych. 

Mnie osobiście rubinowe pyszności przygotowane przez ekipę w Warszawie bardzo przypały do gustu (zwłaszcza drinki!).










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Smakowało?