czwartek, 12 kwietnia 2018

Czekoladowe złoto

Koneserzy czekolady powinni już odkładać pieniądze do skarbonek! Oto na rynek wchodzi najdroższa czekolada świata! Choć waży niecałe 50g, kosztuje – bagatela – 260 dolarów, czyli prawie tysiąc złotych. Za co tyle każą sobie zapłacić jej twórcy?


Przede wszystkim za wyjątkową jakość. Większość czekolad na świecie produkowana jest z masowo uprawianego ziarna kakao, na plantacjach z dala od źródła pochodzenia kakaowca. Czekolada To'ak zawiera tylko i wyłącznie ziarna jednorodnego pochodzenia (single origin). To najlepszy gatunek ekwadorskiego ziarna, który stanowi 5% światowej produkcji czekolady. Dzięki odpowiednio niskiej wilgotności, plantacje w tej części Ekwadoru, którą wybrali twórcy To'ak, dają wyjątkowo aromatyczne ziarno o bogatym bukiecie smakowym. Czuć w niej wyraźne nuty owocowe, choć sami założyciele marki osobiście doglądają upraw w stolicy Ekwadoru.



W stolicy Ekwadoru panują idealne warunki do uprawy aromatycznego ziarna kakao.


Każdy z 36 etapów produkcji tabliczki wyjątkowej czekolady podlega restrykcyjnej obserwacji założyciela marki.

Jerry Toth, jeden z założycieli, tak komentuje swój wkład: “Większość czekoladników zaczyna od bycia cukiernikiem. My zaczęliśmy jako farmerzy kakaowca”.Swoją misję traktuje z podobną skrupulatnością jaka spotykana jest przy produkcji najlepszych gatunków win albo whisky. Toth, nim ruszyła regularna produkcja, dwa lata spędził na badaniu procesów powstawania czekolady.Następnie zainwestował 250, 000 dolarów w swoją działalność i tak oto w 2013 roku powstała marka To'ak.

Produkcja jednej tabliczki, która składa się w 81% z kakao oraz reszty cukru, to aż 36 etapów. Każdy z nich oznacza ręczną pracę twórców, włączając w to tak skrupulatne kroki jak łuskanie i mierzenie każdego pojedynczego ziarna, które na koniec umieszczane jest w centrum tabliczki i musi się zmieścić w odpowiednich parametrach (7-8mm)! Wykonana z najlepszego surowca, w efekcie jest tak delikatna, że jej twórcy zalecają zjedzenie jej... za pomocą drewnianych pałeczek! Ma to również pozwolić na jeszcze lepsze uwydatnienie jej walorów smakowych i wychwycenie wszystkich aromatów. Każda tabliczka zamknięta jest w drewnianej szkatułce wypełnionej łuskami ziarna kakaowego i ponumerowana według dat zbiorów.

Sama nazwa To'ak pochodzi ze zbitki wyrazów pochodzących z starożytnego języka ekwadorskiego i oznacza „ziemię” i „drzewo”. Twórcy tym samym chcą przypomnieć konsumentom o oryginalnym pochodzeniu czekolady.


Na razie produkcja czekolady To'ak nie przynosi dochodów i przypomina raczej spełniony sen pasjonaty. Czy wkrótce znajdzie się więcej chętnych do jedzenia tak drogiego smakołyku?

Materiał opublikowany na łamach Mistrza Branży (kwiecień 2015)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Smakowało?