czwartek, 3 lipca 2014

Arbu galert, cherry bomb i zimne psy, czyli czym Żarłostacja bogata! !

Wege burgery z kaszy, ciasto leśny mech, sexy babeczki, orzeźwiający sernik i inne serniki, mnóstwo nie tylko "marchewkowych" muffinek, wegański majonez,  jaglane brownies, młoda kapusta z mleczkiem kokosowym, oryginalne włoskie ptysie, kompot rabarbarowy,  galaretka arbuzowo-czekoladowa i największy hit pikniku - wiejska pajda! ... Tak, Żarłostacja to mnóstwo domowego, pysznego żarcia













Lecz przede wszystkim, to ludzie . Ludzie, którzy na kilka dni zrezygnowali z regularnego spania, a nawet samego jedzenia, by to jedzenie przygotować. I ludzie, którzy przybyli to jedzenie zjeść. A przy okazji docenić trud tego wysiłku. Uśmiechnąć się do siebie. Wymienić przepisami. Zrobić fotkę w happy budce. 



Zobaczyć czy ekipa z Hell's Kitchen (Adam, Paulina i Łukasz) wygląda tak samo jak na ekranie telewizora. 



Wymienić książki. Jednym słowem - mile, leniwie i smacznie spędzić niedzielne popołudnie.

Czy to mogło się nie udać? Nauczeni edycją pierwszą oraz drugą organizacją tej edycji zajęliśmy się nieomal profesjonalnie, choć nie do końca bezstresowo. Tego stresu najwięcej z całą pewnością miała Delimamma

 

Nie tylko dlatego, że musiała stanąć przed kamerą. To ona jest sercem i mózgiem tej imprezy. Niestety nie jest ona ani pogodynką, ani Duchem Świętym, stąd nie była w stanie przewidzieć, że tego popołudnia prócz jedzenia, pod dostatkiem będzie też... wiatru. Ulotki, menu, papierowe serwetki, a nawet elementy wystroju fruwały po całym placu przy Kofeinie 2.0., gdzie - jak zawsze - rozgrywało się wielkie żarcie. 

Czy to jednak komuś przeszkadzało? Zapewne tylko tym, którzy na co dzień krytykują wszystko, co wpadnie im w oko. Albo na oko. Ale jeśli prawdziwego blogera czyni soczysty hejt, to być może pierwsze oznaki krytycyzmu wobec Żarłostacji są tylko zwiastunem rosnącej siły tej imprezy? 

Z resztą... pojedyncze naburmuszone głosy zupełnie zginęły wśród powszechnego mlaskania i głośnego zadowolonego Mmmm... 

Żeby nie było - prócz umiarkowanego hejtu, mamy też mnóstwo fanów na FB, do których można dołączyć w każdej chwili. Mamy też przyjaciół, którzy pomogli nam w organizacji Żarłostacji. 



Bóg zapłać, to stanowczo za mało powiedziane! 

Zatem... do zobaczenia na kolejnej edycji? 

17 komentarzy:

  1. O matko, co za cuda... a moja kawa dzisiaj taka bez słodkości żadnej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uuu ale pyszności, nic dziwnego że wszystko się udało :)
    Też bym wpadła, ale co to tak daleko :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Żarłostacja - idealna nazwa dla kogoś (to ja), kto na pewno wszystko by tam zeżarł :D Ale pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej, aż się ślinie i oczy wybałuszam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za słodyczami i słodkimi wypiekami, ale wiedząc, ile pracy i poświęcenie wymagały, chyba bym się na coś skusiła. W końcu nie wypada nie docenić tak pięknych wyrobów ♥
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie cudowności na tej Żarłostacji! ; )
    Wszystko bym zabrała. *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny pomysł... Tak sobie po prostu można przyjść? Upiec coś? Świetne :) Gorzej, że trzeba mieć jakieś umiejętności kucharskie i dekoratorskie, bo widzę po zdjęciach że były tam naprawdę wyszukane potrawy. Aż chętnie bym się na coś takiego przeszła, nawet tylko popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zdjęcia i jak smakowicie! Aj!

    Chciałabym Cię zaprosić na Akcję upiększania blogów. Do wygrania personalizowany i gotowy da zamieszczenia na blogu widget społecznościowy. Akcja trwa tylko 1 dzień i kończy się jutro:)

    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  9. ile smakołyków:) mniammmmmm

    OdpowiedzUsuń
  10. Prawdziwie rozpustna impreza :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale żeś mi smaka narobiła! :D I żałuję, że dowiedziałam się tak późno o tej imprezie, może udałoby mi się pojawić i popróbować... <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Kładę się spać, ale zanim to jeszcze wchodzę na Twój blog, patrzę na te ciasta, ciastka, ciasteczka i...jak tu położyć się do łóżka o pustym żołądku??? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm, jakiś głodny się zrobiłem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie moglabym rak utrzymac przy sobie- musialabym sprobowac wszystkiego!

    www.allnnothing.com

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?