poniedziałek, 26 maja 2014

O, matko!

Pomiędzy ciężkimi dylematami rozsądzającymi czy lepiej być z Panem Taksówkarzem czy nie być, pojawiło się pytanie jeszcze trudniejsze - co kupić Mamie z okazji Dnia Matki. Wierzcie mi, to równie trudne jak próba zadecydowania, na kogo zagłosować w wyborach do Europarlamentu. Opcji mało i wcale nie wybitne. Aż chciałoby się ciężko westchnąć:
 O, Matko...

Tymczasem, o ileż ważniejszy jest Dzień Mamy, niźli jakieś tam polityczne układanki...

Być może jestem nieodpowiedzialna społecznie a moja orientacja polityczna jest tak słaba jak orientacja w terenie, nie mniej śmiem twierdzić, że zadowolone (i wszelkie inne) matki są krajowi i światu potrzebne dalece bardziej, niż łypiący łapczywym okiem politycy.


Dlatego zamiast na wybory, pobiegłam do... kuchni!
Kuchnia, daje więcej opcji, jeśli chodzi o prezent dla mojej mamy, niż drogeria, butik, sklep obuwniczy lub też inne krainy kobiecej rozkoszy. Trzeba mieć tylko nieco wyobraźni, garść truskawek, tabliczkę czekolady no i  śmietanę. A byłabym zapomniała o składniku najważniejszym - miłości.




Zabawne, ale pomimo całego galimatiasu jaki wywiązał się pomiędzy mną a moim eks szoferem, odkryłam, że wcale nie brakuje mi tego magicznego składnika. 

Być może dlatego, że nie da się go po prostu pozbyć? Być może skoro raz wyssaliśmy go z mlekiem Mamy, to już na zawsze w nas pozostaje? Jak element kodu DNA. Nam pozostaje jedynie wziąć odpowiedzialność za to, co z tą miłością zrobimy. 

Zdecydowanie najrozsądniej jest się nią d z i e l i ć. W tym wypadku, ku niezadowoleniu matmatyków, dzielenie jest równoznaczne z mnożeniem. I na tym - jak mniemam - polega w głównej mierze bycie mamą. Zanim ja nią zostanę (a moje szanse niepomiernie się zmniejszyły wraz z momentem, gdy wysiadłam z taksówki. Choć zasadniczo i wcześniej były znikome), jedyny słuszny sposób na dzielenia się miłością, to dzielenie się ciastem.

Być może dlatego ciasto wyszło tak wyborne. Coś jakby koktajl truskawkowy w postaci stałej.  Jedyne słowa, jakimi mogłabym je zarekomendować, to głośny okrzyk ekstazy: O, matko!

Wszystkiego czekoladowego, Mamy!

14 komentarzy:

  1. Piękne ciasto, zapewne wyśmienite w smaku :)
    Oj ja nie miałam w tym roku tak trudnej decyzji do podjęcia co do prezentu dla mamy. Wybrałam Tangle Teezer, chciała i ucieszyła się bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda że nie umiem gotować...Albo raczej: dobrze, że nie czuję takiej potrzeby. To by się skończyło tragicznie :D A tak muszę wydawać pieniądze, na szczęście moja mam jest przewidywalna jeżeli chodzi o prezenty: najlepiej coś z gitarą.
    A politykę można łączyć ze wszystkim... Moja Mama wczoraj wróciła z Tatr 6 minut przed zamknięciem lokali wyborczych i i tak poleciała zagłosować, nie darowałaby sobie, gdyby tego nie zrobiła. Mnie pewnie też za rok wyciągną choćby na siłę, bo postawa obywatelka jest dla nich szalenie ważna! Takie małe hobby :D

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, kuchnia i miłość dają zdecydowanie więcej opcji niż wszystko inne ; ) i obydwoma tak się cudownie dzieli. a z polityką do diabła, nie do matki : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Ciebie czytać :)
    Mam z pewnością była zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, że Mamy są ważniejsze niż jakieś wybory i to czy zagłosujemy na tych, którzy mówią, że banany mają być proste, a ogórki są w środku zbyt zielone.
    Politycy się zmieniają, a mama pozostanie zawsze ta sama.

    Miłość połączona z Kuchnią wydaje się być połączeniem idealnym.;)
    Mamie na pewno prezent się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo, matko! Palce lizać! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny post :) że o cieście nie wspomnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szlag. Nic nie sprawiłam Mamie. Wróciłam późno z czterodniowego szkolenia i tylko ją przytuliłam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki kawałek miłości to dopiero musiał ucieszyć mamę.

    OdpowiedzUsuń
  10. ɡreat put up, very informɑtiѵe. I ponder why thе other
    experts of thіs sector don't understand thiѕ.
    You mսst continue your writing. I am confident,
    you have a great readerѕ' bаse already!

    Feel free to visit my Һomepage ... UN55H7150

    OdpowiedzUsuń
  11. Thank you for the auspicious writeup. It in fact was a amusement account it.
    Look advanced to more added agreeable from you! By the way,
    how could we communicate?

    my weblog Prosolution

    OdpowiedzUsuń
  12. What's up Dear, are you genuinely visiting this web site on a regular basis, if
    so after that you will definitely take pleasant
    know-how.

    My site :: obat asam urat tradisional

    OdpowiedzUsuń
  13. I just couldn't go away your website proor too suggesting
    that I actually enjoyed the standard information a person provide on your guests?
    Is gonna be back incessantly to check up on new posts

    my blogg - war thunder gameplay tank ()

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?