wtorek, 29 kwietnia 2014

Rozwolnienie jaźni

Gdy masz prawie 30 lat i nie stwierdzono u Ciebie większych uszczerbków w mózgu, a mimo to nie wiesz czy to, co powiedział do ciebie facet jest flirtem, żartem tudzież twoją fantazją na jego temat, wiedz, że coś się dzieje.

Świat chyli się ku upadkowi? Nie. Ale prawie. 
Prawdopodobnie cierpisz na rozwolnienie jaźni. Nie martw się, to rzadkie schorzenie. Raczej cię nie dotknie. W zasadzie to trzeba mieć niezwykłego farta, by spełnić wszystkie kryteria, w obecności których łapie nas ten parszywy, podstępny i wredny wirus. Chcesz sprawdzić czy jesteś w grupie ryzyka? Służę pomocą. I własnym przykładem. 

Nim wymienię  owe kryteria, proszę, a wręcz błagam tylko o jedno - nie bierzcie ze mnie przykładu.

Otóż, w jednym (i to krótkim!) czasie podjęłam decyzję o rezygnacji z: pracy, mieszkania oraz związku. Dobrze, że z rozpędu nie zrezygnowałam też z płacenia rachunków za internet. To by dopiero mogło skończyć się tragicznie - zarówno dla mnie jak i dla Was. Tymczasem ja uwolniłam się od tego, co mi ciążyło. Uffff... 
To nie była zwykła ulga. To była euforia. Podejrzewam, że gdyby jakiś mężczyzna oświadczył mi się w tamtym momencie, a nie miał by wielkiego czarnego wąsa, ani nie był to Stachursky, powiedziałabym TAK!
Tak czy owak, uczciłam ten łańcuszek decyzji w sobie właściwy sposób, to jest, uczestnicząc w bardzo czekoladowym wydarzeniu gdzieś bardzo, bardzo daleko, to jest, w Bydgoszczy.


Jeden z deserów konkursowych na Chocolate Trendy Chef 2014



W związku z uzyskaniem pewnej wolności, pozwoliłam sobie na całkowite zapomnienie - przez cały łikend opychałam się czekoladą z solonym karmelem i popcornem. Piłam napoje wysokoprocentowe. I bawiłam się w towarzystwie wspaniałych mężczyzn.

Tylko... Tak jakby aż za dużo tej wolności...  Od nadmiaru słodyczy dostaje się rozwolnienia, od nadmiaru wolności rozwolnienia jaźni. Bo...

Nagle znika to, co cię do tej pory określało. Miejsce zamieszkania. Rola. Osoba, z którą było się związanym. Pozostaje... wielka dziura. Wyrwa po tym, co było. Jak każda pustka i ta domaga się natychmiastowego zapełnienia. Ale ja się nie chcę spieszyć. W końcu chcę, by to, co się pojawi na tym pustym miejscu było jeszcze lepsze, niż tamte wybory. I będą, bo mam rozwol... wolność wyboru.

Pozostaje mi zatem trwać w tym paskudnym rozwolnieniu jaźni. Ale jakoś nie narzekam. Kolejny szalony łikend gdzieś daleko, ale nie daleko czekolady przyjmę dzielnie na klatę. Albo raczej do buzi.

24 komentarze:

  1. W imieniu wszystkich chłopców: Niech żyje wolność, Boys!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę, że jesteśmy na takim samym etapie w życiu. oby teraz pojawiło się coś lepszego.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się akapit zaczynający się od słów "Nagle znika to, co cię do tej pory określało..."
    Tak, znika, a żeby na nowo siebie określić, trzeba przejść jakiś tam proces, a proces wymaga czasu. Bardzo ładnie to spuentowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No właśnie, czas, czas i czekolada, oba słowa na "czy". :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście to się leczy, uff.

    OdpowiedzUsuń
  6. Auroro, w tej dziurze jest na pewno coś niezwykłego, w końcu się dokopiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. odważna decyzja...teraz na pewno będzie jeszcze lepiej trzymam kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  8. I byłaś w Bydgoszczy i nie dałaś znać- NO NIE, NO PO PROSTU K#$%^ NO NIE!
    Odcinanie się od wszystkiego, co było do tej pory będzie dla Ciebie dobre. Tylko nie myśl za wiele o tym, co mogło by się stać, gdybyś. Tym się bardziej rozwalniasz ;D Mam nadzieję, że wszystko jakoś się ułoży :)

    OdpowiedzUsuń
  9. takie rozwolnienie jaźni jest od czasu do czasu potrzebne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pustkę po kimś, po czymś - najlepiej wypełnić sobą - po prostu
    pobyć samemu, nauczyć się żyć od nowa - a później dopiero
    przyjdzie czas na inne sprawy.
    Dobrze, że dałaś sobie czas - życzę powodzenia na
    "nowej drodze życia" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluje wyboru I moge powiedziec tyko jedno: nigdzie sie nie spiesz I trwaj w tym stanie jak najdluzej! Tak dlugo, jak sama mowisz, abys dokladnie wiedziala czego chcesz I jak chcesz I nie zadowalaj sie czymkolwiek aby tylko zalatac pustke! Ja w tym stanie jestem juz prawie 2 lata I nie narzekam (chyba ze czasem :-)) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  12. opychanie się czekoladą przez CAŁY łikend? ! Łaa..
    :D
    Buziak

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, jak ja lubię takie przełomowe sprawy, takie to wszystko intrygujące jest i nie wiadomo, co się wydarzy... Jak tak dokładnie pomyślę, to muszę przyznać, że chyba mi się już taka infekcja przydarzyła...

    OdpowiedzUsuń
  14. Podczas rozwolnienia organizm pozbywa się toksyn z organizmu, więc jakby nie było ono też jest potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję odwagi! Takie decyzje właśnie jej wymagają!
    Czasem przychodzi taki czas, że człowiek po prostu musi uwolnić się od wszystkiego. Jak to w piosence: "czasami człowiek musi, inaczej się udusi..."
    Wszystkiego dobrego :))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę przestać tutaj zaglądać, twoja strona wywołuje chęć na CZEKOLADĘ:)) hihi mniamm a ja mam słabość do słodyczy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. buziaczki dla CIEBIE, wpadnę niebawem, czekam na nowy post u Ciebie:**

    OdpowiedzUsuń
  18. czasem takie decyzje maja krotkotrwale wyrzuty sumienia ale odrazu po podjeciu decyzji czulas euforie a nie zal to byla dobra decyzja! Teraz tylko przeczekaj ta dziure i bedzie dobrze!
    xoxox
    Patinka

    OdpowiedzUsuń
  19. czasem takie decyzje maja krotkotrwale wyrzuty sumienia ale odrazu po podjeciu decyzji czulas euforie a nie zal to byla dobra decyzja! Teraz tylko przeczekaj ta dziure i bedzie dobrze!
    xoxox
    Patinka

    OdpowiedzUsuń
  20. nieważne jak zdecydujesz zrobic - wazne, zeby byc zadowolonym z wyboru :) i tego sie trzymajmy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli rozwolnienie jaźni nie przeszkadza Ci jakoś specjalnie, to trwaj w nim ile Ci potrzeba. Ale zastanów się czy to nie ucieczka przed czymś. Bo jeśli tak, to nie chowaj się tylko staw temu czoło!!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. goń i rwij co popadnie. Póki jesteś świadoma co robisz i nie bierzesz za to pieniędzmi nikt Cię zdzirą nie nazwie, a czasem odmóżdżenie i 'przeczyszczenie' receptorów dużo daje. Rozwol... wolność pokazuje, że w tym nowym etapie w życiu trzeba się odnaleźć, wszystko w swoim czasie. Czekolada i alko? A najlepiej Czekoladowe alko i do przodu :)

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?