środa, 5 lutego 2014

Luksus w dobie kryzysu

W piątek bolało mnie podbrzusze (bo okres).
W sobotę bolał mnie żołądek (bo zapalenie błony śluzowej).
W niedzielę, bolała mnie głowa (bo migrena).
W poniedziałek bolał mnie ząb i powiedziałam stanowcze STOP!

Co prawda ząb mnie nie posłuchał i nie przestał boleć, ale miałam to w nosie. Znaczy się, nie zęba, bo jego miejsce jest w jamie ustnej, ale tegoż cierpiętnictwa. Wystarczy, że odmówiłam sobie na miesiąc jedzenia czekolady, wszystkie skarpetki mam dziurawe i widzę Pana Taksówkarza tylko trzy dni w tygodniu, więcej do nieszczęścia mi nie potrzeba.

Kiedy fala boleści osiąga rozmiar tsunami i wyraz twarzy Magdy Gessler, to znak, że pora na odrobinę luksusu. A jeśli ten luksus jest zakazany?

Czym zastąpić kostkę czekolady?
Hę?


Przypomnijmy: nie mogę jeść nic ciężkostrawnego, ani twardego. Zero cukru. I ulepszaczy. Czy ja trafiłam do piekła? Nie. Natrafiłam za to na informację, że dziś przypada Światowy Dzień Nutelli. I to było to. Zrobię domowe smarowidło około czekoladowe - rzekłam sama do siebie, nie zważając na to, że nie do końca wiedziałam, co rozumieć przez owo "około czekoladowe". 

Całe szczęście to był jeden z tych dni, kiedy zamiast rozumu pracowała moja intuicja. Tak oto, gdzieś pomiędzy kaszą jaglaną, a wegetariańskim smalcem, w pewny sklepie, moje oczy wypatrzyły brązowy proszek o słodkawym zapachu. Karob. Przecież karob robi za kakao! Teraz czekała mnie wizyta w osiedlowym warzywniaku i miksowanie w kuchni.

Domowe smarowidło około-czekoladowe



Składniki:
(na 1 średni słoiczek)
1 dojrzałe awokado
1 duży dojrzały banan
2 łyżki karobu (lub kakao, jeśli nie macie tak paskudnych dolegliwości jak moje)
Pół szklanki mleka sojowego (lub zwykłego)
Opcjonalnie można dodać miodu. W końcu chodzi o odrobinę luksusu...

Wykonanie:
Karob mieszamy z mlekiem. Czy muszę pisać o tym, że banan i awokado obieramy ze skórki? Wszystko miksujemy. Gotowe! Nutella na czas kryzysu!

Opuchnięte dziąsło posmarowałam przeznaczonym do tego specyfikiem, a kawałek chleba tą o to pastą. Resztę wyjadłam paluchem prosto z pojemnika. Co prawda, wersja luksusowa przewidziała na tę okoliczność pucharek i złotą łyżeczkę, ale w dobie kryzysu bywa tak, że luksus przybiera wyjątkowo zwyczajną postać. Z resztą, sami oceńcie czy taką zwyczajną.





30 komentarzy:

  1. Już chyba trzeci raz natrafiam w tym tygodniu na wzmiankę o karobie. Przeznaczenie?

    OdpowiedzUsuń
  2. BLOGERZY KOCHANI I BLOGERKI! POMÓŻMY FRANKOWI!!! Chłopiec choruje na nowotwór i bardzo, bardzo mocno potrzebuje naszej pomocy, pokażmy, jak duża siła tkwi w blogerach!! Więcej informacji na blogu

    OdpowiedzUsuń
  3. Zycie bez czekolady? Nie, dziękuję. Raz w życiu byłam na diecie z powodu choroby, gdzie czekolada była wykluczona, dlatego serdecznie Ci współczuję.
    Przepis ciekawy, można użyć zamiast karobu kako?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ze mnie gapa! Przecież jest w przepisie.

      Usuń
  4. często daję mojej córeczce awokado ze wzgledu na dobroczynne właściwości, tylko wersja z oliwą, czosnkiem i przyprawami już się ciut przejadła. wersja na słodko z ukochanym kakao to dla nas pyszna alternatywa.

    OdpowiedzUsuń
  5. oo bosz! moja kochana czekoladka! <3
    jutro zabieram się za robienie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. I tym sposobem plan mojego jutrzejszego dnia uległ zmianie :) Idę po awokado, a po powrocie z uczelni umieszam sobie nutelle :) Mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zwyczajnie niezwyczajna ta postać : ) a jednak można. Twoje cięrpiętnictwo przyda się Twoim czytelnikom trochę : ) (mimo wszystko zdrówka! i dużo czekolady!) w każdym razie okołoczekoladowe smakołyki też mogą być pyszne. w najbliższej przyszłości testuję. bo dzień nutelli może być każdego dnia! ; ) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Już myślałam, że ten krem jest przeznaczony na to obolałe dziąsło ;) na chlebie znacznie lepiej się prezentuje, choć nie powiem na zębie też ciekawie by wyglądało :)) jak najwięcej takich luksusów!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzieś widziałam już połączenie kakao i awokado - myślisz, że awokado da się czymś zastąpić? szczerze go nie lubię. :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Jako, że już wielokrotnie podobne miksy testowałam, mogę pogratulować Ci genialnego produktu :-) Jak będziesz się tak zdrowo odżywiać, to siły wrócą! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny pomysł zamiast gotowych maseł czekoladowych:D

    OdpowiedzUsuń
  12. o matko ale cudowne smarowidło:) achhhhh

    OdpowiedzUsuń
  13. Potrzeba matką wynalazku, pysznie wyszło. Robiłam podobne smarowidło ale bez banana. Na ból zęba mogę jedynie polecić dentystę i nie koniecznie musi być przystojny wystarczy kompetentny. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Idę poszperać do biblioteki wujka Google, co to ten karob jest, bo mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ojojoj, czemu, gdy mam już nic nie jeść, trafiam na same strony z żarciem? Pozdrawiam Cię serdecznie i zdrówka życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Skoro wybrałaś resztę palcem, to chyba musiało być dobre :)
    Może kiedyś spróbuję, ale póki co jestem wierna nutelli :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Koniecznie muszę wypróbować, bo wygląda przepysznie. Domowa nutella, coś czego teraz potrzebuję <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda pysznie, a ja akurat mam odwyk od czekolady, spróbowałabym to zrobić, ale ja taka leniwa :<<<<

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja na bóle biorę tabletki, spróbuj, może warto :P

    OdpowiedzUsuń
  20. A., doć to wygląda obłędnie pysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. takiej nutelli nie jadłam, jeszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przymusowa dieta nie musi być piekłem. Sama się przekonałam jakiś czas temu, że wyzwala niesamowitą kreatywność kulinarną :). W dzisiejszych czasach to jest dość łatwe, bo mamy mnóstwo składników, które kiedyś nie były dostępne. Choćby tak cudowne substancje słodzące jak syrop z agawy na przykład. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetna sprawa takie smarowidło, chętnie bym spróbowała!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jakie to musi być pysznie rozpływające się w ustach! Pora już nie ta, ale zdecydowanie spróbuję! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  25. O boże, to brzmi jak poezja i na dodatek mam wszystkie składniki, więc już w ogóle bajka - idę robić!

    OdpowiedzUsuń
  26. Jako rzekłam, tako zrobiłam. Wyszedł mi bardziej pudding czekoladowy niż nutella, bo zamiast pół szklanki przeczytałam pół litra mleka (dobrze, że zaczęłam od dodania 1 szkl. ;P), ale i tak się zajadamy :D

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?