wtorek, 11 czerwca 2013

Zakochałam się, zaraz wracam

Nawalam w pracy i poza pracą, nawalam w blogosferze, jem nieregularnie i śpię mało. Za to dużo się całuję. Nie wiem jak to się wszystko skończy... Skąd mam wiedzieć?! Pierwszy raz w życiu prawdziwie się zaangażowałam uczuciowo i pierwszy raz w życiu nie zamierzam się nikomu z niczego tłumaczyć.




Chcę tylko uprzejmie zawiadomić, że natenczas mogę być nieco nieobecna - ciałem, duchem, blogiem jak również sprawnościami umysłowymi. I wiecie co? I cholernie się z tego cieszę.

37 komentarzy:

  1. w takim razie to i ja się cieszę z Twojej nieobecności (choć czytam się od dawna) i życzę Ci, żebyś była nieobecna w pracy i blogosferze jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja się cieszę Twoim szczęściem! :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. korzystaj na maksa z tego czasu!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to ładnie. Prosimy fotkę delikwenta!

    OdpowiedzUsuń
  5. natenczas życzę jeszcze więcej całowania, a my tu czekamy na czekoladowości, ale nie spiesz się!:-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. i ja też się bardzo cieszę! ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Taką nieobecność to z przyjemnością wesprzemy...! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. i dobrze, i ciesz się bez końca:) ale daj znać od czasu do czasu, że się cieszysz :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wreszcie!!! Mnie też tak kiedyś rypło (!), bo nawet nie rypnęło a rypło !!! i oszalałam miłością nieskończoną do pewnego mężczyzny, początkowo myśląc czy to miłość czy co to w ogóle ma być? Ale to chyba miłość... Nie wiem, bo raz tylko mnie coś takiego dopadło w życiu, zatem nie mam porównania :) A co z tego wyniknęło? Za trzy miesiące miłość owa zostanie Mężem mym, a i owszem własnym, jedynym :)

    Powodzenia czekolado w miłości i nie patrz na nic - żyj- kochaj - ciesz się!!! :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Opole - we have problem.

    Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Blog nie ucieknie, raduj się chwilą ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ehhh, ta wiosna. Niech się Wam nigdy nie skończy!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochaj i bądź kochana :*
    a nami się nie przejmuj, ja będę czytać Twoje archiwalne wpisy i jakoś dam radę (chlip, chlip...)
    :*********

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochaj i szalej, nie myśl co dalej! :))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale radośnie...szalej kobieto!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. hehe kochana! :)oddaj się temu uczuciu, a nie wszystko analizujesz! Jeszcze się wyśpisz! :):*

    OdpowiedzUsuń
  17. No to dużo szczęścia, kochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. I BARDZO DOBRZE!!!!
    buziaki:*♥ OLA

    OdpowiedzUsuń
  19. I mimo, że uwielbiam u Ciebie przesiadywać, to cieszę się i ja :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aaaach, jaki to piękny stan. Całuj się jak najwięcej, to podobno zdrowe ;) A jeśli nawet niezdrowe, to przyjemne. Tak czy inaczej wyjdziesz na plus :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też się cieszę Twoim szczęściem. SERIO. Aż mi się gęba sama śmieje. SUPER!!!!!!!!!!!!! POWODZENIA!!!!!!!!!!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Sol/Monique

    PS. W wolnym czasie zapraszam do mnie na KONKURS! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Całowanie jest taaakie fajne ! :) Buziaki !

    OdpowiedzUsuń
  23. Oby tego szczęścia było jak najwięcej! Wcale się nie dziwie, że blog schodzi na drugi plan! ściskam i mam jednak nadzieję, że wpadniesz tu niedługo:)

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?