sobota, 1 czerwca 2013

Dziecinnie proste

Tylko Mama potrafi w tak dobitny sposób sprawić, bym poczuła się znowu dzieckiem

"Ryż gotuje się w osolonej wodzie" - stwierdza, zaglądając mi do garnka przez ramię, choć na karku dyszy mi 30. i to ja gotuję częściej, niż ona. 

Przypomina, upomina. I rozpieszcza

Na szczęście, już nie jestem dzieckiem i daję się pieścić nie tylko Mamie. Pan Taksówkarz opanował już kilka różnych sposobów tej sztuki. A i ja sama uwielbiam siebie rozpieszczać. Dzień Dziecka mam za każdym razem, gdy wyrzucam z głowy wszystkie sprawy, które jeszcze trzeba zrobić, a wkładam do ust to, co trzeba - czekoladę. Na chwilę wszystko staje się dziecinnie proste. Bycie dorosłym. Bycie w związku. Bycie, czyli życie w ogóle... A może... a może perspektywa dziecka wcale nie jest taka dziecinna? Może częściej powinniśmy korzystać z tej perspektywy patrzenia? Bo niby po co nam stres? O ile tylko ktoś nie marzy o przedwczesnej śmierci, tudzież trafieniu na oddział ludzi w kaftanach, o tyle zamartwianie się nie jest za bardzo przydatne. 

Bycie w ciągłym zachwycie. Owszem.

W Dniu Dziecka życzę wszystkim, by stało się to dziecinnie proste. Pomocą w spełnianiu tego życzenia, niech będzie ten oto torcik czekoladowo truskawkowy.





Paszcze rozdziawione? Słusznie. Tylko nie myślcie o kaloriach! Najlepiej nie myślcie o niczym...  Tylko posłuchajcie - opowiem Wam, dziatwo, bajkę.

Dawno, dawno temu, bo przedwczoraj panna Aurora wyruszyła w podróż. Chciała spotkać swojego kawalera. W związku z tym, że nie miała karocy, ni konia, ani nawet osła, powzięła podróż pociągiem. Niestety PKP zrobiło z niej osła, bo musiała czekać na pociąg dwie godziny. Głodna, rozdrażniona i z bóle tylnej apetycznej partii ciała, myślała tylko o jednym - czy tak powinna wyglądać prawdziwa bajka? Gdy tylko wysiadła i zobaczyła swojego kawalera czekającego na peronie, zrozumiała, że to nie żadna bajka. Ale to musi być prawdziwe uczucie, jeśli nie zniechęciła się po 15 minutach czekania na pociąg. 

A to, iż oboje nie zniechęcili się do siebie po miesiącu randkowania, oznacza, że ta bajka nie będzie należała do krótkich. 

Rety krety, to już? Miesiąc. Albo raczej dopiero... Prawdę powiedziawszy czuję jakbyśmy się poznali z Panem Taksówkarzem dawno, dawno temu. I jesteśmy z tej samej bajki. Ale nie będę namyślać, czy będziemy żyli długo i szczęśliwie i czy pojawi się na naszej drodze jakiś smok... Choć, mówiąc między nami, dorosłymi, wcale nie jest to dziecinnie proste, wracam do perspektywy dziecka - cieszenia się tym, co jest tu i teraz. I jedzenia czekolady z truskawkami.



35 komentarzy:

  1. Oby ta bajka trwała jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. By bajka trwała jak najdłużej-dokładnie:)
    Apetyczny torcik:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrząc na ten tort, ozor mam już do kolan, a gdzie przepraszam bardzo przepis na niego?!

    OdpowiedzUsuń
  4. no proszę! mam nadzieję że to będzie bajka z happy endem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo, bardzo trafione życzenia!



    ps. Pozdrawiam Pana Taksówkarza :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bajki z happy endem życzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję miesięcznicy bejb.

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne życzenia i jeszcze takie pyszności!
    Choć dzieciństwa nie można zatrzymać to choć odrobinę dziecka w sobie z pewnością.

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny tort. :) No i gratuluję Pana Taksówkarza. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Radość z tego co jest, truskawki, czekolada - lepiej być nie może! ; )

    OdpowiedzUsuń
  11. Powodzenia i gratulacje :) Deserek super, ślinka leci. A mamy, jak mamy zawsze zaglądają przez ramię i podpowiadają ciesząc się, że mogą nam coś podpowiedzieć niezależnie od wieku :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, że udało Ci się trafić już na prawdziwe truskawki :). Te niektóre naszpikowane chemią, ogromne i bez smaku są po prostu straszne!
    Tomek

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje! Jeśli ani po miesiącu ani po 2 godzinach czekania na pociąg nie masz dość - to faktycznie musi coś znaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jaka ta bajka smaczna i piękna! Wzruszyłam się, dziękuję <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Racja to niepodwarzona i we wszystkich bajkach uczona, że jak się coś ma na talerzu, to się nie docenia, no chyba, że już nie ma. A więc cieszcie się póki jest i oby na jak najdłużej starczyło!

    OdpowiedzUsuń
  16. jeeeej, jakie pyszności :) narobiłaś mi smaka! No to życzę powodzenia z Panem Taksówkarzem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. taki torcik zawsze jest pomocny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Same dobre, pyszne prezenty... i tort truskawkowy, i pan Taksowkarz. Ciekawe, co smaczniejsze /smiech/
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  19. Coraz bardziej mi się ta bajka podoba:) ja wczoraj wcinałam truskawki w czekoladzie:D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciesz się jak dziecko tym co tu i teraz, nie myśl co by było gdyby... jest cudownie :) bajecznie i czekoladowo!!

    OdpowiedzUsuń
  21. Oczywiscie, ze nie:-)nie religia to grupa ludzi, którzy twierdzą

    OdpowiedzUsuń
  22. Oczywiście, że nie:-) wiara to nie obrzędy, to cos co czujesz...a religia to grupka tych, którzy się łudzą, ze wierzą w to samo...pozdr

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepraszam za bloggerowy spam niezamierzony:-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Prawdziwa rozpusta! Oj, skusiłabym się na taki deser... :)

    OdpowiedzUsuń
  25. z chęcią podkradłabym troszeczkę <3 Właśnie przez takie osoby jak Ty nie mogę wytrwać w swoim "zdrowym odżywaniu" haha :P

    OdpowiedzUsuń
  26. tort. jest. piękny.
    wszamałabym cały sama :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciesz się tą chwilą bo każda jest wyjątkowa !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. potrzebowałam dziś takiego pozytywnego głosu, dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. pysznie wygląda torcik , narobiłaś mi smaka :D!
    http://laura-lauurka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny wpis, oby takich więcej :))

    Zapraszam do mnie :
    http://lovemydreams18.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak się gada że perspektywa dziecka że to że tamto... sraty taty dupa w kraty!

    Prawda jest taka że jesteś tylko ludziem. Kochasz gdy nie jest zbyt dobrze. A jak będzie cukierk... tzn. truskawkowato to ... sama wymyślisz problem. Byleby był. Bylebyś wiedziała że on jest realny.

    OdpowiedzUsuń
  32. Brzmi nieźle, a tort wygląda na kosmicznie pyszny!

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?