środa, 1 maja 2013

Nagie fakty

Co zrobić, gdy obok mnie na kanapie leży nagi facet
Przed takim pytaniem postawił mnie ostatnio okrutny los. 

Otóż, ten kto ma wyobraźnię nieco większą, niż orzeszek piniowy i doświadczenie ciut dłuższe, niż ogórek gruntowy, wie, że można zrobić z tym fantem wiele rzeczy. Ciekawych i... jeszcze bardziej ciekawych. 

Moja wyobraźnia jest wielka jak melon albo dwa. Giętka jak lateks. I dzika jak biodra Beyonce. A jednak największe z tego wszystkiego jest moje samozaparcie. Nie przykryłam go kocykiem, nie pokiwałam głową. Zamiast - dosłownie i w przenośni - wziąć sprawy we własne ręce, postanowiłam nie zrobić nic. Nic, co by mi podpowiadała owa lateksowa wyobraźnia. 

Ten, kto był naocznym świadkiem tego, w jakich ilościach i z jakim wyrazem twarzy jem czekoladę, mógłby zaświadczyć, że masochistką nie jestem. Dlaczego więc nie spożyłam dania podanego mi na tacy? Nie będę babrała się moralizatorstwem. Przedstawię jedynie fakty. Nagie fakty są zaś takie, że kręcą mnie faceci, którzy rozbierają się przede mną... w sensie emocjonalnym. Spodnie mogą zostać. Ściągnę... co ja piszę - zedrę je z chęcią sama z mężczyzny, który obnaży się z swoimi uczuciami. 




Cóż, nagie fakty są też takie, że twardy jest ten, kto umie przyznać się do miękkiego serca. Dopiero potem, gdy nastąpi erekcja uczuć, jestem gotowa coś tam z tym nagim facetem obok uczynić. I zaręczam, że nie będzie to gra w scrabble.
Raczej gra wstępna. Po niej zaś wielki finał, który zapewni doznania nie mniej zaskakujące jak sałatka z melonów i ogórka. Mniam.

40 komentarzy:

  1. Chociaż średnio podobają mi się tematy, o których piszesz to jesteś naprawdę świetna w zabawie słowem. Podziwiam;)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam Cię czytać :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Co tu dużo kryć - jesteś boska! Choć komentuję z rzadka, to jednak uwielbiam i zazdroszczę talentu:-). W jednym jednak mogę z Tobą stanąć w szranki - to ilość i częstotliwość spozżwania czekolady:-))).

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że nagie fakty są takie, że godną podziwu postawę reprezentujesz :) Bo nie wiem czy ja bym się powstrzymała od czegokolwiek. Poczekałabym chyba na negliż emocjonalny po fakcie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie to napisałaś, po prostu świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. "twardy jest ten kto umie przyznać sie do miekkiego serca " świetnie ujete !
    mons-monss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem z Ciebie dumna bejb! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A potem niech spada po czekoladę bo bez czekolady nawet jak się rozbierze...to nara czyż nie Auroro?

    OdpowiedzUsuń
  9. no wiesz, gra w scrabble może być świetną grą wstępną - szczególnie przez internet gdy ty jesteś po jednej stronie kamerki a mężczyzna czy też kobieta po drugiej.
    świetna gra słowna, uśmiechnęłam się.

    OdpowiedzUsuń
  10. podoba mi się doświadczenie ciut dłuższe od ogórka gruntowego, mam nadzieję, że takie mam :))

    OdpowiedzUsuń
  11. torbę chciałabyś taką, czy tą ? bo ta może być Twoja jeśli chcesz :D

    masz dar do pisania :) bardzo rzadko kiedy aż tak mnie wciąga czytanie :) do tego stopnia, że od razu przeczytałam jeszcze kilka innych Twoich notek :) lecisz do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetny tekst! Cieszę się, że odwiedziłaś mojego bloga, bo dzięki temu mam możliwość 'Cię' czytać. Z dowcipem i integigencją piszesz wciągające czytelnika teksty. Zostaję tu, obserwuję i zapraszam do tego samego u mnie :)))

    http://fashion-drift.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. A tak nawiasem mówiąc, co z Twoją książką, robi się? Bo chyba będzie fajna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe
      Książka się robi, 12 maja spotkam się z wydawcą ;)

      Usuń
  14. Święta racja z twardością!

    OdpowiedzUsuń
  15. żonglujesz słowem i napięciem:) to lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sposób facetów rodem z How I met your mother? Zaskoczyć dziewczynę na golasa, żeby się z nią przespać, bo i tak nie masz u niej szans? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe dokładnie, ktoś tu chyba się naoglądał zbyt wielu seriali :P

      Usuń
  17. Myślę, że obrana parówka jest idealnym zdjęciem obrazującym emocje bijące z tej notki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potwierdzam! w ogóle genialnie piszesz, bawisz się słowem. tak trzymać! :D

      Usuń
  18. Cześć !
    Świetny blog!
    Zapraszam Cię do zobaczenia moich pierwszych efektów kuracji odchudzającej:)
    Obserwujemy?:*

    OdpowiedzUsuń
  19. Czyżby jego aparycja nie była wystarczająco pożądana?:)

    Ale ja tu nie pisałam o wyznawaniu miłości na facebook'u nowo poznanym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS popraw sobie "ze* swoimi uczuciami."

      Usuń
  20. Kuszące czytadło.
    Uśmiałam się. Dziękuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. No ale skąd sie ten facet wziął? Z nieba spadł czy jakos tak po dobroci przyszedł, sam i z nieprzymuszonej woli ?:):):)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie... z nieba nie :P
      Heh... to jeden z moich (już bardzo EKS!!!) absztyfikantów, z którym chciałam się umówić na piwo.... A tu... taka "niespodzianka" :P

      Usuń
  22. Ale to ten pan z tax ówki ?

    OdpowiedzUsuń
  23. taki podany na tacy to trochę mało atrakcyjny... a gdzie te zrywanie spodni i tak dalej? A fe!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurcze jak ty fajnie piszesz...
    Chyba tu zostanę troszeczkę dłużej :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. heh dobrze, że ja nie miałam takiej sytuacji :D

    OdpowiedzUsuń
  26. ojejku! To się dzieje! Nagi facet! W sumie to się nie dzieje- ale może i dobrze! :)))

    OdpowiedzUsuń
  27. Nagie fakty - rozbawiłaś mnie do łez

    nieporęczność bawi - wybacz

    OdpowiedzUsuń
  28. ty to jestes miszcz pisania!!!! uwielbiam!!!!

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?