niedziela, 7 kwietnia 2013

Soundtrack Blogerów

Każdy blogier jakiegoś szlagiera ma. 
Z takiego optymistycznego założenia wyszedł pewien bloger. Nie wiem czy to jego młody duch, czy też jego zuchwalstwo, wszak od myśli przeszedł do czynu i tak oto zaprosił mnie  ( a jako że nie jestem jedyna na tym świecie) również wszystkich innych blogerów do akcji Soundtrack Blogerów. 

Jaka jest muzyka mojego życia? Hm. To tak jakby zapytać mojego tatę o to jaka jest jego ulubiona marka odzieżowa. Nie potrafi wymówić słowa Bershka, a Zara to wybrakowane słowo z  polskiego słownika bez "z" na końcu. Nie mniej, zaręczam, że chodzi ubrany. Ba, nosi się całkiem schludnie. Podobnie jest ze mną i z muzyką. Nie umiem bez niej żyć. Ale też najczęściej nie umiem jej nazwać. Ignorant ze mnie potworny. doprawdy, po-twor-ny ...

W związku z tym, że nie zignorowałam zaproszenia do muzycznej akcji, postaram się wypaść profesjonalnie... 





Wczoraj tańczyłam do Lady Gagii. Dziś rano relaksowałam się przy dźwiękach przyrody... Teraz, przy pisaniu tego posta, towarzyszy mi boski Justin. Bywa, że Justin musi rywalizować z Alicią. Jaka piosenka stanowiłaby jednak sedno mojego bloga? Pytanie ciężkie jak zawodnik sumo... Poszłabym na łatwiznę, gdybym wrzuciła fragment soundtracku z filmu "Czekolada" . Nie pójdę.  

Hm. gdybym chciała znaleźć piosenkę idealnie oddającą ducha mego bloga, zapewne szukałabym ją tak długo i zażarcie, aż by mi broda wyrosła. To już wolę wybrać Brodkę (nie bródkę). Mogłabym też sama napisać piosenkę i sama ja wykonać. Ale to oznaczałoby koniec mojej kariery blogowej. Pozwólcie zatem, że oddam głos Monice. Oto i ona - "Saute", czyli soundtrack Bloga Czekolady. 





 
Czemu akurat ona? Kto się wsłuchał w tekst, ten wie.


Zachęcam Was do wzięcia udziału w blogerskiej akcji "Soundtrack blogerów" (kliknij po szczegóły). 

 I jeszcze kołysanka na dobranoc ode mnie. 


 






P.S. To tylko plotki, że jestem fanką Rihanny. 
 

31 komentarzy:

  1. I tak jesteś fanką Rihanny. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio próbuję zaakceptować to, że Rihanna mi od jakiegoś czasu się podoba. Hmm, trudne to, ale co tam rampapapapm rampapapapam, disturbiaaa, s.. m... ;)

      Usuń
    2. Rampapapapam mi akurat nie przeszkadza :P Pieprzyć alternatywę. Nie można całe życie słuchać "Wyrwij murom zęby krat" i inne takie dobre pieśni ogniskowe. Wyluzować przy współczesnych gwiazdkach też się kiedyś trzeba!

      Usuń
  2. heh :-) ig-no-ran-tko! :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. "Saute" kipi erotyzmem... uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. no ciekawe dlaczego akurat ta piosenka ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię całą ostatnią płytę Brodki, dobrze jej wyszła. a saute bardzo tu pasuje;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brodkę lubię i piosenkę tą również, niemniej jednak z Twoim blogiem kojarzy mi się tylko i wyłącznie http://www.youtube.com/watch?v=bUdieEiS39U !

    OdpowiedzUsuń
  7. Cały ten album Brodki jest genialny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mm, "Touch and Go" - lubię :)
    zastanawiam się, ale trudno mi wybrac jeden utwór dobry na wszystko. Jeżeli do połwy kwietnia mnie olśni, to sie dopiszę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. ja w zasadzie też zaliczam się do muzycznych ignorantów:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Heheh ja uwielbiam Brodkę a ta piosenka to jedna z moich faworytek ;) Uwielbiam takie klimaty i całą płytę Brodki Granda, tak samo kocham Myslovitz, Lady Pank i Czesława Mozila (ale tylko za twórczość nie bardzo lubię jego postać)

    OdpowiedzUsuń
  11. "brzoskwiniowy mus z mych ust" - no rajuś i jestem w raju! uwielbiam Brodkę, uwielbiam Grandę, uwielbiam Saute :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię oba przez Ciebie zapodane kawałki! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaka fantastyczna idea! Zaczynam myśleć nad piosenką, bo tak jak Ty będę miała problem z wybraniem jednej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. z panem Deepem to nie tylko "pobalowalabym" przy takim nagraniu ale i dalabym sie nakarmic czekolatkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. już byłam bliska załamania , że Justin to Biber :) ale twoje muzyczne propozycje też mi pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale ty fajnie piszesz, weź się za książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno Brodki nie słuchałam.... a link Justina się nie otwiera, więc wierzę komentarzon wyżej, że to nie Bieber! Bez muzyki, to jak.... hmmm masakra!

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna idea :) i super piszesz
    http://designdetector.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam tą piosenkę i ... Brodkę w całości! :) Jest tak kolorowa, że aż miło popatrzeć, posłuchać i generalnie wszystko pozytywnie mi się z nią kojarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo odpowiedni soundtrack do swojego bloga wybrałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  21. zapraszam na bloga temat wiara!

    OdpowiedzUsuń
  22. Na ostatnim koncercie, na jakim byłam, to właśnie Brodka i promocja tego albumu. Zawsze byłam do niej sceptycznie nastawiona, ale ta płyta jest genialna. A na żywo - trzeba usłyszeć i widzieć samemu =]

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeszcze nie miałam czasu posłuchać stworzonej przez nas playlisty (a nawet kilku), może jutro się uda!

    Dzięki, bo to dzięki Tobie wzięłam udział w tej akcji!

    OdpowiedzUsuń
  24. Brodna fajna! Mądra dziewczyna. a czytając komentarze odnośnie Rihanny. Też ok. zależy to co woli, i kiedy, jaki ma się nastrój ;) ps. Ale teraz mam ochotę na czekoladę!!! ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?