piątek, 15 marca 2013

Niemrawość

Mam katar i jestem raczej średnio pociągająca. 

Zasadniczo nie powinnam pisać tego wpisu, bo nie ma o czym. Chyba, że powodem do dumy jest fakt, że spałam dziś po południu, co jest rzadkością nie mniejszą, niż usłyszenie ciepłych słów z ust Kuby Wojewódzkiego. I płakałam ze wzruszenia, oglądając program rozrywkowy w tv.

Doprawdy, albo wiosna się zbliża. Albo mój okres. 



Czyżby regułą było, że przedwiośnie musi wyglądać tak, jakbym miała permanentnego PMSa?! Na dziesięć pesymistycznych myśli przypada jedna w pastelowych barwach. I to nie wcale jakaś wybitna. 

Ale skoro z jednej chudej gałązki może wyrosnąć kilka zielonych listków, a potem owoc, dający ziarna do zasadzenia kolejnego drzewa, to może jest nadzieja? 

Nadzieja na to, że mój humor się polepszy! 
 

Pozwólcie, że niniejszym zakończę z niejasnym, acz silnym wrażeniem, że blogosferę , a i świat długi i szeroki nękają znacznie poważniejsze problemy od mojego niemrawego humoru.  


A może macie jakieś optymistyczne myśli dla mnie? Płacę uśmiechem.


22 komentarze:

  1. Memento mori

    albo

    ora et labora
    a będziesz jak zmora.

    Dwie pierwsze złote myśli z brzegu.

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. wybacz, nic optymistycznego nie przychodzi mi do głowy, ale łączę się w niemrawym bólu... da poprawy humoru z chęcią skonsumowałabym coś oczywiście czekoladowego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam tak samo. Myślałam,że to tylko ja. Ogarnia mnie zniechęcenie i taki jakiś marazm.

    OdpowiedzUsuń
  4. Otrzymujesz nominacje Liebster Award od Lizzy z blogu http://zycielevy.blogspot.com/
    Gratki!

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie Pms i niemrawy humor chodza w parze od kilku dni...nawet czekolada z orzechami nie pomaga...byle do lata,bo cos czuje,ze wiosny w tym roku nie bedzie...

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zapraszam na kompot z wiśni, z wanilia i jabłkiem a na podwieczorek planuje tarte marchewkową... na zmory i na amory jedzenie najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi też się jakoś tak kręci w drugą stronę, czy do d... strony ;) ja to zrzucam na barki wiosny, która chyba też ma PMS i sama nie wie czego chce.. przychodzi, wychodzi - jak to kobita, ale będzie dobrze a nawet i lepiej :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekolada zawsze pomoże :)

    W G-ce piękne słońce, może to Ci humor poprawi?

    OdpowiedzUsuń
  9. skoro masz katar to czy chcesz, czy nie to jesteś pociągająca - choćby nosem:P z optymistycznych rzeczy, to mogę polecić tylko coś dobrego do jedzenia:) mi dzisiaj bardzo poprawiło humor risotto szafranowe:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tak samo. Teraz czekam tylko aż się zaprawię (własnie kichnęłam -.-). Życzę poprawy humoru i zdrowia. :*

    OdpowiedzUsuń
  11. PSM ? cóż :) siły witalne ...boleśnie nabrzmiewasz niczym ten pąk na wiosnę :D :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekolada? *podsuwa tabliczkę* i garść promieni słońca!

    OdpowiedzUsuń
  13. czasmi wlasnie z tych NIE wybitnych płodzi się dzieło!!!!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana! Nie może wiecznie był pozytywnie. Najważniejsze jest jednak to, że po każdej burzy wychodzi słońce, a po każdej zimie przychodzi wiosna. Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. przesilenie :) w końcu przejdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj biedactwo, na poprawę nastroju, załagodzenie objawów PMS-u proponuje czekoladę:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Złota myśl Dr. Seussa: Today you are you, it is truer than true, there is no one alive, who is youer than you! :P A jeszcze jak już na dobre wyjdzie słońce, to będzie wspaniale. Serdeczne pozdrowienia,
    dybka

    OdpowiedzUsuń
  18. aaaaa idz ty! twoje teksty sa mistrzowskie :D normalnie kocham :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem co jeszcze można powiedzieć -tyle już komentarzy:-)
    Jestem świeżo upieczoną blogerką i zaskakuje mnie,ze bez mała
    każdy blog, który odwiedzam jest pozytywnie zakręcony, pełen pomysłów i ciepełka- takiego od środka.
    Pozdrawiam wszystkich!
    www.magnolia-rozmaryn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. ta pogoda jest doprawdy dobijająca, demotywująca i w ogóle na nie! Niech już przyjdzie wiosna!

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?