niedziela, 10 marca 2013

Mężczyzna

Narzekam na nich, obgaduję i krytykuję. A to w głównej mierze im zawdzięczam to, że moje życie jest tak barwne. Mężczyźni. Bez nich nie było by Bloga Czekolady. 

Potraktujcie to, Panowie, jako ogromny komplement  z okazji Dnia Mężczyzny.

Tak, istnieje takie święto. I przypada właśnie dziś. I właśnie z tej okazji napiszę dziś o Was.








Jeden miał jędrny tyłek, drugi piegi, trzeci jeździł na motorze. Kolejny potrafił żonglować. Jeszcze inny miał naprawdę apetyczną klatę, a jeszcze inny rozśmieszał mnie, gdy tylko na niego spojrzałam. Nigdy nie wybrałabym się na randkę z mężczyzną, który by mi w jakiś sposób się nie podobał. Są jednak takie cechy, dla których jestem w stanie wyznać przed całym gatunkiem męskim - uwielbiam Was, Panowie


Bezkrytycznie uwielbiam męskie plecy. I barwę męskiego głosu.
Lubię Wasze praktyczne podejście do rzeczy. Wasze czarno-białe spojrzenie na sprawy, które dla mnie wydają się mieszanką tak skomplikowaną jak bigos staropolski. Waszą siłę. Również w łóżku.


Ubóstwiam Wasze opanowanie w kwestiach, które budzą we mnie emocjonalny pożar. 
 
To lubię.
 
Kocham zaś trzy dniowy zarost (na twarzy, ma się rozumieć) oraz sztukę olewania wszystkiego, co się da (prócz kobiety!). 

Dobrze, że jesteście. W przeciwnym wypadku zostałaby mi już tylko czekolada. 
 
 
 

A Wy, moje czytelniczki, co lubicie w mężczyznach?

32 komentarze:

  1. ooo tak !!! trzydniowy zarost !!! uwielbiam jak mnie nim mizia :DDD

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja myślałam, że jestem w mniejszości uwielbiającej kilkudniowy zarost :D Do mojej listy uwielbień dołączyłabym jeszcze ramiona męskie - właściwie zbudowane (w żadnym wypadku wątłe!) - takie w sam raz do obejmowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale Wikipedia mówi, że Międzynarodowy Dzień Mężczyzny jest 19 listopada!

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe, podoba mi się idea faceta jako strażaka na nasze emocjonalne pożary:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja za to mam słabość do męskich dłoni:P

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja kocham to jak na mnie działają uszczęśliwiająco. i kocham ich szerokie bary, do których się można przytulać i ich oczy i mogłabym tak bez końca... :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo cenię opanowanie, spokój psychiczny, optymizm, zaradność i odporność:)

    OdpowiedzUsuń
  8. I za kształtny mały tyłeczek - koniecznie mega jędrny!! Najlepszy jaki widziałam posiadał młody John Bon Jovi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, jeszcze nie widziałaś tyłeczka Dżordża :-)))

      Usuń
    2. Oj Dżordżu tak ale kilkanaście lat temu ;) siła przyciągania robi swoje ;)

      Usuń
  9. Fajnie Aurora Czekoladowa, że powyższy wpis (poczucie humoru, fajna klata, super plecy, dłonie, opanowanie) jest o mnie. To miłe. Nie musiałaś jednak pisać tak bezosobowo "o mężczyznach". Trzeba było konkretnie: "Dzień Łukasza".

    Następnym razem liczę na poprawę! Tymczasem dziękuję! :*


    PS. Polecam swój jędrny tyłek na przyszłość!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię tych nieco niedostępnych, bo jestem typem zdobywcy i lubię się o nich starać (nie mylić z latać za nimi i narzucać się nim). Poza tym jaram się niegrzecznymi chłopczykami. Mam słabość do muzyków... A 3-dniowy zarost jest THE BEST!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam facetów wysokich o ciemnych oczach, włosach, karnacji, szczupłych bez żadnego brzucha czy coś.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mój fetysz to męska pupa - oczywiście odpowiednio zgrabna. To nieprawda, że tylko faceci oglądają się za naszymi tyłkami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja również ubóstwiam męskie plecy - mogłabym patrzeć się na nie godzinami i nie miałabym dość... im szersze, tym lepsze, chociaż bez przesady! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Plecy TAK!!! I silne dłonie.

    OdpowiedzUsuń
  15. za rycerskość gdy robię rwetes przez robale, za zręczność w trzymaniu śrubokrętów i młotków, za to że są wiecznymi chłopcami ....bez nich świat byłby nudny

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja lubię gdy mężczyzna jest mężczyzną, nie spędza przed lustrem więcej czasu ode mnie, wie czego chce, jest pewny siebie i zdecydowany. Musi mieć poczucie humoru i silne dłonie, no i ten błysk w oku ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. za brodate oblicze, za umięśnione plecy i zgrabne pupy (u tych co takowe mają :) no i łapa jak od sedesu klapa tez jest git ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. zależy od dnia .dziś chcę takiego - co to do rany przyłożyć i z dużym poczuciem humoru ( nie musi być z grubej rury :D )

    OdpowiedzUsuń
  19. za poczucie humory i to, że potrafi rozśmieszyć, za inne spojrzenie na świat i za to, że potrafi wytłumaczyć i zainteresować mnie tematem, który nigdy nie interesował;) ale to opis jednego tylko mężczyzny:) a pod Twoimi słowami jak najbardziej się podpisuję

    OdpowiedzUsuń
  20. podpisuję się pod barwą głosu, dorzucam jeszcze męskie dłonie i okraszam poczuciem bezpieczeństwa, gdy idę obok...

    OdpowiedzUsuń
  21. Mój G. byłby prze szczęśliwy, gdyby miał taką kobietę jak Ty, która lubi kilkudniowy, męski zarost. ;) Moja antypatia względem tego nieprzyjemnie drapiącego czegoś, rosnącego na twarzy mojego mężczyzny, nigdy nie zniknie, a tym bardziej nie przemieni się w zamiłowanie. ;) Zawsze ganiam go do łazienki, często z marnym skutkiem, bo to oporny materiał. Dostał na mikołaja maszynkę taką jaką sobie wymarzył, a i tak lenistwo wygrywa. ;) Albo nie goli się wcale, albo goli się leżąc na sofie i oglądając TV. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. oh oh! Męskie plecy są CUDOWNE. Szczególnie ta krecha między łopatkami :D i fakt, że maja kształt trójkąta :) I mała dupcia też jest cudowna. I duże nosy! I fakt, że ich wielkie dłonie są takie inne od naszych - np. zauważyłam, że mężczyznom "podstawa" kciuka wystaje sporo poza nadgarstek (mam nadzieję, że dobrze to zobrazowałam). U kobiet to miejsce jest "płynne", a faceci mają uskok :D I uwielbiam u nich to, że nie depilują brwi a są tacy seksowni. i kocham tych, którzy w specyficzny sposób potrząsają ręką żeby dobrze im się zegarek ułożył na nadgarstku :)) i ubóstwiam fakt, że idąc z mężczyzną na spacer, co jakiś czas muszę podbiegać bo krok kobiecy nie równa się krok męski :) Wielbię w nich to, że potrafią otwierać słoiki z ogórkami. I zatamować cieknący kran. I wiedzą, gdzie są w domu wszystkie potrzebne zawory. I mogą godzinami chodzić po Castoramie, a 10 minut nie wytrzymają w H&M :))))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja uwielbiam męskie dłonie, pod warunkiem, że zadbane :) I siłę. A jednocześnie słabość. I to, że choć wkurzam się często o byle co, nie wyobrażam sobie życia bez tego. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czarno-białe spojrzenie-o tak!
    Świat bez bzdurek, które zaprzątają głowy kobiet.
    I przede wszystkim brak gierek(oczywiście dotyczy tylko prawdziwych mężczyzn;)), w które tak uwielbiają bawić się kobiety...

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękna deklaracja. I wcale nie skupiajmy się na tym, że są z Marsa ;)).

    Torsy - a niech będą! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytam i czytam i jakbym tak o sobie czytał...

    ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam mężczyzn, chociaż niejeden doprowadził mnie do gorączki i wrzenia i to nie tylko w sensie pozytywnym :)

    OdpowiedzUsuń
  29. oczy, oczy, oczy i zdolność zniesienia mnie i moich humorów :) Nie jeden na tym poległ, ale nie Pan K. :)

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?