niedziela, 17 lutego 2013

Kici kici

Mam kota na punkcie czekolady. To tyle, w temacie ja i koty. 
Jeśli jednak w Walentynki piszę o Walentynkach, to czemu by nie wysilić się na kilka słodkich zdań o kotach w Dniu Kota?

Koty są fajne. Muszą być, bo w gruncie rzeczy mam z nimi wiele wspólnego. Też chadzam swoimi ścieżkami. Mam pazur. W 9/10 przypadkach spadam na cztery łapy. I najważniejsze - jestem pieszczochem. 






Zadanie - znajdź przynajmniej jedną różnicę pomiędzy Aurorą (autorką Bloga Czekolady) a kotem (słodka kula powyżej). 

Tak, dobrze zgadliście - prócz tego, że nie mam wąsa i ogona - nie ma żadnej różnicy. 

W takim razie idę wymościć sobie łóżko, po czym wygodnie się na nim położę z uśmiechem od ucha do ucha ( po kociemu: "od wąsa do wąsa"). Ostatnio mam powody do mruczenia. 
Z okazji Dnia Kota życzę, by każdy te powody MIAU! 

26 komentarzy:

  1. a jakież to powody do mruczenia Auroruś posiadasz? zdradź nam, zdradź :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hipertrichoza?

    milego mruczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Auror, aleś napisała ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. "Auroruś" (haha śmiesznie to brzmi) chyba coś knuje w auroro-męskich sprawach. I dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana, różnic jest sporo... Kąpiele w wannie ewentualnie prysznic, malowanie paznokci, obcas, zdecydowanie bardziej zróżnicowana dieta... Ale fakt jest faktem - wybrałaś sobie całkiem życiowe cechy ;))) mój kot pozdrawia cię serdecznie, wymownie ocierając się o klawiaturę ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe, a ja mam dwa Koty i sama nie wiem, czy one się upodabniają do nas, czy my do nich??? Fakt, wąsy mi jeszcze nie urosły, a One nauczyły się otwierać lodówkę... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak, wiem coś na ten temat. Mój Pasiasty Ogoniasty również robi postępy wtej dyscyplinie:D Pazury pod uszczelkę, a później to już bułka z masłem. Albo masło. Na podłodze.

      Usuń
  7. hehehe dołączam do twojego kota.. kota na punkcie czekolady;)

    OdpowiedzUsuń
  8. miauuuu mrauuuuuuuu mrrrrrrrruuuu , pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jak przeczytałam kici kici, to skojarzyły mi się czekoladki kociełapki :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. i jeszcze niech Pan Blogger pomizia po pleckach - będzie pełnia szczęścia!:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. no niezła z ciebie kicia:P miaauuu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem fanką ptaków, papug w szczególności, ale kociaki zawsze podziwiałam za niezależność :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kotki.. lubię kotki, one są takie fajne <3

    OdpowiedzUsuń
  14. oj koty, koty! Lubię tylko te takie z obrazka, inne co znam są poważnie walnięte i mają dużego kota :-) Piękne ilustracje!

    OdpowiedzUsuń
  15. hihi :D
    mrrrr....

    pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. tez bym chętne pomruczała, ale niestety nie mam powodów.. :<

    OdpowiedzUsuń
  17. Futrzaki niczym Ty z charakteru faktycznie.
    Różnica-kota wolę miziać, Aurorę czytać

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?