piątek, 1 lutego 2013

Życie to bajka

Wcale nie tak bardzo dawno temu, za to w bardzo odległej krainie, zwanej Krainą Polarną, mieszkały sobie dwa małe misie. Życie w Krainie Polarnej było spokojne jak tafla zupy pomidorowej i tak samo też nudne. Do czasu. Pewnego razu, podczas zabawy w śniegu, jeden z misi wpadł na coś dziwnego. Coś dziwnego było brązowe, długie, twarde i pięło się w górę. Misie były małe i takie też były ich rozumki, toteż nic dziwnego, że nie rozpoznały w tym pnia. Pień, jak to pień, miał i gałęzie. Te zaś gałęzie miały owoce. Owoce najbardziej niezwykłe z niezwykłych. Czekoladki ze słodkim nadzieniem.

Był tylko jeden problem. Jak się do nich dostać?

Misie były za małe. I nie miały drabiny. Ani pomysłu na to, co zrobić, by słodycze trafiły do ich brzuszków. Tułały się dniami i nocami w poszukiwaniu pomocy, nie znalazły jednak nic prócz śniegu. I starego kalosza, ale to całkiem inna historia.

Pogrążone w smutku, usiadły przy pniu i kwiląc, przytuliły się do siebie mocno.



I w tym momencie stało się coś jeszcze bardziej niezwykłego, niż owocowanie drzewka w czekoladki (i to w środku zimy polarnej). Otóż misie urosły o centymetr! Ba - i to wzwyż, nie w szerz. Odskoczyły od siebie, węsząc jakiś podstęp. Prędko jednak wróciły do przytulania. Coś dziwnego, ale za każdym ciepłym uściskiem nieco przybywało im wzrostu. 

I tak oto, po kilku dniach, misie nie tylko były większe, ale i szczęśliwsze. Za sprawą zjedzonych z drzewa czekoladek, do których wreszcie dosięgały. Lecz również z innego powodu.
Jakiego? Wie ten, kto lubi się przytulać. A kto nie lubi, niech zacznie, bo inaczej serce oziębnie i zamieni się w Polarną Krainę. Tak, tak... taki miś żyje w każdym z nas. 





Korzystając z okazji, w Międzynarodowym Dniu Przytulania, chciałam przytulić wszystkich razem i każdego z osobna, dziękując za wsparcie podczas głosowania na Bloga Czekolady w konkursie na Bloga Roku. Najlepszym blogiem się nie okażę, bo nie dostałam się do finałowej dziesiątki, ale w opinii mojej rocznej chrześnicy ten ranking wypada nieco inaczej. Nie załamuję rąk, bo 22 to fajna liczba. A i bynajmniej mam powód do zjedzenia tabliczki czekolady, tak na pocieszenie. 

A więc... PrzytulMISIE ! To rozkaz.

34 komentarze:

  1. Masz talent do pisania ;) Do kreowania emocji. Ładnie, ładnie ;)) Tulimy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przytulam:)
    Mocno przytulam:)
    Najmocniej przytulam:-)

    Ps. Miejsce 22 jest bardzo dobrym miejscem - nic się nie łam:-) No, chyba że to czekolada - jedynie nią możesz się łamać z innymi po kawałku:)
    Buziaki:*:*:* Piękna opowieść o tych misiach, niczym bajka terapeutyczna o mocy przytulania - bardzo wymowna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. i my tulimy czekoladową ciocię ;-*

    OdpowiedzUsuń
  5. Usłyszałam o tym dniu w radiu i ucieszyłam się gdyż mam do kogo się przytulić :)
    Ciekawa bajka!

    OdpowiedzUsuń
  6. 3maj się!:) również tulę!

    OdpowiedzUsuń
  7. przytualsa ślę tak jak i głos słałam :) piękna, ciepła historia i cudowne ilustracje! to do przeczytania i wirtualnego przytulenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słońce moje :)) Będę teraz najbardziej poważna jak być potrafię!! Rzucaj w cholerę wiesz co i przelewaj na papier to co masz w sercu i w innych wewnętrznych narządach. Ostatni grosz wydam a Twoją książkę kupię!!! Twoje słowo, Agnieszki ilustracje - brak mi słów!! A konkurs ... ty wiesz co :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przytulam mocno i częstuje się czekoladką. A, że liczba 22... cóż to przynajmniej 22 powody żeby sięgnąć po kolejne... czekoladki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie opowiedziana bajka! Jestem pod wrażeniem:)
    Tylko mi smutno bo mój miś nie ma dla mnie czasu by mnie prztulić.
    a co do konkursu- jest coraz bliżej!!!!!! Wierzę że się uda, troskzu cierpliwości:) oh jak tęsknię:)
    Wilkousta

    OdpowiedzUsuń
  11. A to dlatego dzis dluzej w lozku zostalismy 15 minut z rana w mocnym, najmocniejszym uscisku!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ech, szkoda że mój mąż jest nie z tej bajki niestety... A finałowa dycha będzie za rok, ja to wiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. 22 miejsce 334 blogów to naprawdę dobry wynik ;)
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeju, piękna hisotria. Sama to wymyśliłaś? Jednak sama prawda, miłość i uczucie potrafią diametralnie zmienić człowieka, jednak tylko wtedy gdy jest ono prawdziwe. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Tulę, przytulam, a jakże :)

    OdpowiedzUsuń
  16. te konkursy są do dupy ;) a przytulać się trzeba w życiu jak najwięcej p.s. za to penis Kena wywołał dyskusje ;)))

    OdpowiedzUsuń
  17. przez chwilkę wydawało mi się, że ten biały miś mrugnął do mnie oczkiem :D między misiakami tak bywa :D utulam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. roczuliłaś mnie tą bajką! ja w ogóle kocham bajki, ale to jest...urocze i prawdziwe!^^

    autoportretodczuwalny.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. piękna baja! tulę wirtualnie:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Naprawdę?? Dzisiaj jest dzień przytulania? I ja dopiero teraz się dowiaduję? Przytuliłabym moich chłopaków w pracy! ;-)
    Ale poprzytulam się trochę z Tygrysem wieczorem, a co.
    Bo przytulanie się jest fajne, nawet bardzo! ;-)

    Przytulam się do Ciebie kochana Aurorko i życzę miłego weekendu! :-*

    OdpowiedzUsuń
  21. piekna..........
    ♥ pozdrawiam kochana:*
    OLA

    OdpowiedzUsuń
  22. no, ale historia;) Zapiszę sobie i podam dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaka historia przecudna :)
    A racja nie ma nic lepszego niż przytulanie

    OdpowiedzUsuń
  24. ;)) ah, poprzytulałoby się :P dobrze przynajmniej, że my mamy łatwiejszy dostęp do czeko czeko niz misie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję . 22 miejsce to dobra lokata :). Szkoda, że nie trafiłam na ten blog wcześniej. Na pewno bym na Ciebie glosowała.

    OdpowiedzUsuń
  26. Tulmy się!, okazywanie miłości jeszcze nikomu nie zaszkodziło :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Międzynarodowy dzień przytulania? Cholera, żapomniałem :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Już zapomniałam jak to jest się przytulać do ukochanej osoby i jeszcze sporo czasu minie zanim pewnie ktoś się znajdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chciałabym na swojej drodze spotkać takie drzewko z czekoladkami. Och, jaka to byłaby uczta... :) Dobrze, że mam kogoś do przytulania, co sprawia, że razem stajemy się więksi i silniejsi. A ja gratuluję dwudziestego drugiego miejsca, bo uważam, że i tak jest to ogromny sukces. A blog jest wspaniały. Cieszę się, że tutaj trafiłam - na pewno będę odwiedzała częściej. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Drzewko z czekoladkami... mmmmm... pysznie się czyta :D

    OdpowiedzUsuń
  31. ;) ja znowu przegapiłam ten konkurs... może za rok :) 22 to świetna miejscówka ;D A Twój tekst jest uroczą bajeczką... pewnie lepiej by się nadawał do akcji o bajkach niż mój... mnie wyszło coś małobajkowego...


    Udanego tygodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudownie się czytało. Cudowne zakończenie ;)

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?