czwartek, 17 stycznia 2013

Truskawki

Truskawki w styczniu? 

Jak to możliwe? No jak, cholerka?

Gdyby przy intensywnym myśleniu spalało się kalorie, prawdopodobnie ważyłabym już z 10 kilo mniej. Skoro jednak tłuszczyku nie ubywa, za to zmarszczek na czole owszem, nie ma co gdybać. Najwidoczniej jakoś jest to możliwe. Bo czuję ich smak w ustach. 






Ciekawe, że choćby nie wiem jak długo nie jadło się truskawek, gdy znowu włożymy je do ust, nie smakują obco. Przeciwnie. Rozkosz jest tym większa. Przecież apetyt rośnie nie w miarę jedzenia, a czekania. Ja czekałam pół roku.

Szkoda jedynie, że to nie sezon na truskawki... Są tak dobre, że chciałoby się je jeść codziennie. Ale w styczniu to nie możliwe. Jak to możliwe, że w ogóle jadłam je w środku zimy? Hm... Może to jakaś magia






Swoją drogą z niepozornej truskawki można wiele wyczarować. Na przykład truskawki w czekoladzie lub drinka (klik!). Albo maseczkę na twarz. Ja tam jednak mam ochotę na mus! Mmm... 

Mam tylko nadzieję, że nie będę musiała zbyt długo na niego czekać. Inaczej, mój głód wzrośnie do nieproporcjonalnie dużych rozmiarów. I zwykła truskawka go nie zaspokoi. A niby czemu mam od truskawki wymagać bycia czymś więcej, niż truskawką. Truskawka nie ma udawać pieczeni z rusztu, tylko spełnić swoją rolę - byś smakowitym deserem. 

I podobnie, nie, dokładnie tak samo jest z facetami. Jedni są jedynie dodatkiem do dania głównego. Inni słodkim deserem. Jeszcze inni sycącym gulaszem, który zawiera wszystko, co dobre. Są i tacy, którzy jak chleb, stają nieodłącznym elementem naszego życia.

Ja na razie spocznę na spożywaniu chleba orkiszowego, nie mężczyznowego. I wystarczą mi lekkie jak mus truskawkowy randki nie z musu, a dla czystej przyjemności. I na tym zakończę. Nie napiszę nic więcej o kawalerze, który pozostawił smak truskawek w mych ustach, bo jeszcze się zdradzę. I wpadnę jak... truskawka w bitą śmietanę!


39 komentarzy:

  1. dwa ostatnie kapaity - smakowicie sie czyta!!!!Wlkusta

    OdpowiedzUsuń
  2. Szampan i truskawki to też doskonałe połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też dziś mnie kusiły, ale jednak widząc ich piękny stan oraz słowo "Maroko" tuż obok zwątpiłam i chyba jednak wolę poczekać na sezon ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie coś nas razem na te truskawki wzięło ;) Znak, że wiosna się zbliża i hormony szaleją;)prrr szalone :) przynajmniej moje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A co Ty takowe zachcianki masz ostatnio? hę?

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmmm... może od pocałunku truskawkowego już całkiem blisko do chleba mężczyznowego?

    OdpowiedzUsuń
  7. kawaler pozostawiający smak truskawek w ustach - toż to skarb najdroższy!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam czytać Twojeg bloga. Z przyjemnością pochłaniam każde Twoje słowo i z niecierpliwością czekam na nowe posty!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mężczyzna niczym chleb? Jakie porównanie;) I w tym momencie zrobiłaś mi niesamowitą ochotę na truskawki, a ja biedna nieszczęśliwa jestem na nie uczulona.. cierpię !

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak sobie myślę, co będzie z Blogiem Czekolady, jak już pozna, pokocha i zostanie pokochaną. Wpadam w konflikt tragiczny i już nie wiem czego życzyć ;)

    Gdyby Wiewiór był kanapką....ale on nie jada chleba!

    OdpowiedzUsuń
  11. Byle do czerwca! Zapraszam do mnie na truskawki prosto z krzaczka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawkowa dziewczyna! :-) Pozdrawiam:-)

      Usuń
  12. słodziutkich, zdrowych truskawek życzę, bez jakichkolwiek reakcji alergicznych!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. A mrożone bierzesz pod uwagę? :) chyba kupić można...

    I mam jeszcze pytanie. Ten Twój drugi blog... coś się tam zadzieje? :) bo jego nazwa mi się podoba ;D


    P.S. Oj tak ;) Twój sposób na WSZYSTKO znam ;) chyba nawet zawiera się on w moim "rzucaniu się w wir przyjemności"!

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam Twoje smakowite metafory! nie wiem, jak Ty to robisz, ale do każdej sytuacji jesteś w stanie dopasować inną potrawę, nie miałam pojęcia, że jedzenie ma aż takie odwzorowanie w życiu codziennym :D świetna truskawkowa notka!

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne życiowo chlebowo kulinarne porównania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. dobra, a jak trafi się na faceta, który potrafi być tym wszystkim naraz?:D
    autoportretodczuwalny.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. a niektórzy faceci są tak słodcy że aż mdli!:P ciekawe co to za Truskawkowy Kawaler?

    OdpowiedzUsuń
  18. wybieram slodki deser ;) ja dziele facetow na 3 typy
    1. facet z ktorym sex sprawia przyjemnosc
    2. facet jako kumpel
    3. facet na cale zycie
    a 3 w 1 nie ma... :(
    ;) ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja jestem uczulona na truskawki :<

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystkie owoce można jeść cały rok, choć te sezonowe hodowane są w cieplarnianych szklarniach i smakują nieco sztucznie. Jeśli jednak chodzi o truskawki jest jedna odmiana ich całoroczna. Rodzice A. hodują je na działce. Są malutkie, ale są ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. O masz Ci los!
    Ale rozbudziłaś moją babską ciekawość, no!
    Cóż to za kawaler... Hmm...

    OdpowiedzUsuń
  22. ja szukałam mieszanki smaków. idealny facet to taka mieszanka.
    ideałów nie ma :)
    wrrrr ...póki co pozostaje wysłać sierotkę ,w ten styczniowy mroźny dzień, po świeże jagody do lasu :D :(
    wrrrrr !

    OdpowiedzUsuń
  23. kocham mus truskawkowy! Zrobiłaś mi smaka!

    OdpowiedzUsuń
  24. Truskawki z czekoladą - pyyyyychhhhaaaa:) Na swoim weselu muszę mieć fontannę z czekoladą + owoce!

    Co to za mężczyzna truskawkowy?:D

    OdpowiedzUsuń
  25. To bedzie moje powiedzonko, jesli pozwolisz: i wpadlam /wpadne/ jak truskawka w bita smietane... Truskawki moga byc, ale nie koniecznie a bita smietana odpada zupelnie, zdecydowanie...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
  26. fajny blog,zapraszam
    : http://maxtina5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Polecam Limestar (likier truskawkowy) z Lidla:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Truskawkowe przygoda przed Tobą, pozazdrościć! Oby nie trwała tak krótko jak sezon na truskawki, tylko tyle co sezon na te mrożone- cały rok (czy nawet lata)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzisiaj jadłam deser - lody, bita śmietana i gorące maliny z truskawkami :D uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Mężczyzna plus truskawki, mniam!, ale dla mnie mężczyzna pozostawiający smak czekolady jest numerem jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wpadanie jak truskawka w bitą śmietanę to chyba najprzyjemniejsze jakie człowieka może spotkać... To ja bym chciała tak wpaść.

    OdpowiedzUsuń
  32. kupne truskawki są nie wątpliwie pyszne, ale najpyszniejsze są zerwane z krzaczka :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. No truskawy to ja też bym zjadła, takie maczane w czekoladzie, pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ech... truskaweczki sa cudne, mam cala szuflade w zamrazalniku, wiem wiem ze to nie to samo co swieze ale w srodku zimy kompot truskawkowy to jest super sprawa :)

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?