poniedziałek, 21 stycznia 2013

Bunia

Babcia. Dla mnie, Bunia.
To ona, bardziej, niż życie, przypomina mi pudełko czekoladek. 

Można w niej znaleźć wszystko. Rzeczy niezwykłe. Jak choćby to, że nosi męskie imię.  Ot, drobna pomyłka w aktach. Tyle przeżyła... Nie powiem Wam dokładnie ile, bo nie pamiętam. Dziwne, ale wydaje się, że babcia ma zawsze tyle samo lat.





Jedna nauczyła mnie robić czary mary w kuchni. Druga jak chomikować przez dziesięciolecia wszystkie drobiazgi, nie wyłączając dziadkowego pędzla do golenia. 

Została mi już tylko jedna. I choć może - a raczej na pewno - nie czyta mojego bloga, dedykuję jej ten wpis. Dzięki Buniu, za to, że nauczyłaś mnie, że naturalna skłonność do drugiego podbródka to nie wada, a powód do dumy. I za to, że nieodmiennie na każde święto dajesz mi najzwyklejszą czekoladę. Ważne, że ty jesteś niezwykła.

Ciekawe jaką ja będę babcią? Hola! Najpierw muszę mieć własne dzieci. Nie, najpierw muszę mieć męża. Stop, co z chłopakiem? A dajcież mi wszyscy święty spokój. Przez takie rozmyślania, czuję się jakbym była styraną życiem i brakiem seksu babuliną. 

Tymczasem, za dwa dni mam randkę! W powietrzu już czuję truskawki! Mmm...

35 komentarzy:

  1. Wszystkiego dobrego dla Babci w dniu Jej święta:-) A Tobie, cóż... udanej randki :]

    OdpowiedzUsuń
  2. "jak chomikować przez dziesięciolecia wszystkie drobiazgi" <--- chyba wszystkie Babunie uczą tego samego :) I wciąż ma dla mnie tyle samo lat. Kochane te Babcie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aurora, najlepszego Babci Twojej... Jak tak zaczynam dumać, jako i Ty dumasz..., to tez czuję się styrana, a tu NIC...:(.
    Konkretnych efektów zatem!

    OdpowiedzUsuń
  4. te truskawki........ mmmmmm :) Za Twój wpis WIELKIE dzięki :) kap, kap, kap

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam swoją babcię. Niestety została mi tylko jedna. ALe jak miałam jeszcze drugą, nie potrafiłam docenić jej obecności. Załuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam dziś dobrego dnia, ale Twój wpis był dla mnie właśnie jak kostka pysznej czekolady:)
    Wszystkiego dobrego dla buń i ich kochanych wnusiąt :D

    OdpowiedzUsuń
  7. pięknie napisałaś... no i cos unosi się w powietrzu... to dobrze :) miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już nie mam babć ziemskich. Ale mam nadzieję, że mam takie podniebne :)).

    OdpowiedzUsuń
  9. W najbardziej wdzięczny sposób opisana miłość do babci. To było naprawdę piękne!

    OdpowiedzUsuń
  10. babcia...tęsknie...
    a Ciebie zapraszam do mojego nowego miejsca, jeszcze raczkuję, ale powolna zmiana miejsca chyba dobrze mi zrobi: zainteresowalo.blogspot.com
    pozdrawiam i życzę powodzenia na randce!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bunia, jak w Gumisiach, miło się kojarzy:) a ja czekam z niecierpliwością na relację z randki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. oo! to życzę... owocnej randki, skoro o truskawkach mowa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. haha;D randka to dobry początek do wszystkiego;0:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Oooooooooooooooo :) udanej randki zatem!! Już nie mogę się doczekać opisu ;D



    P.S. Obie jesteśmy baaaaaaaaaaaaaaardzo interesującymi Kobietami ;D nice to meet you my dear! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jakie pyszne z Was Kobietki...

      Usuń
  15. Ja o babciach się nie będę wypowiadać, bo moje mi się nie udały. Zawsze zazdroszczę innym jak mogą tak pozytywnie się o swoich wypowiadać... No, ale na temat randki, to już się wypowiem :) W zasadzie powiem tylko, że życzę Ci udanego wyjścia i tyle. A do dzieci mąż wcale nie jest potrzebny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Tęsknię za moimi Babciami.

    A w sprawie randki, to potem proszę jakąś mini-relację zdać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja jakoś szczególnie słodyczami mnie nie karmiła:/

    OdpowiedzUsuń
  18. mam Babcię i Bunię. obie różne od siebie. obie bardzo silne kobiety. wiem, że nigdy nie będę taka jak one. i bardzo nad tym ubolewam...

    smakowych randkowych truskawek :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi też została jedna! I też doskonale pamiętam te wszystkie magiczne chwile, które jak zamknę oczy czasem wracają...

    OdpowiedzUsuń
  20. Lekkość pisania. Świetny post. Tymi słowami mogę opisać, co widzę :)
    A i udanej randki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo dobrze ujęłaś swoje uczucia w słowa :D Ciekawy post i zapraszam do nas http://look-like-hipster.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. też mam już tylko jedną babcię, która zawsze jak tylko może częstuje mnie słodkościami, aż za bardzo. głównie plackami, którym wprost nie można się oprzeć, chociaż czasami by się przydało :D druga babcia głównie gotowała mi różne pyszności. dobrze mieć taką kochaną babunię ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Liczbę Twoich randek można porównać jedynie z liczbą pryszczy na twarzy trzynastolatka! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  24. :) I jak smakowały "truskawki" ? A co do odczuwania tego, że babcie zawsze mają tyle samo lat to mam tak samo;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bunie to nasze szczęście.. i źródło wiedzy!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja tez mam juz tylko jedna babcie, ale obie wciaz kocham tak samo. Wszystkiego czekoladowego dla Twojej, Mojej i Wszystkich Pozostalych babc!A wpis mnie wzruszyl...i narobil ochoty na truskawki:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi też została jedna babcia, właśnie niedawno mnie odwiedziła... ahhhh jak ja ją kocham <3 Wszystkie babcie są niesamowite :)
    Po tym wpisie aż mi się cieplutko na sercu zrobiło :) Niech wszystkie babcie żyją jak najdłużej rozpieszczając swych wnuków słodką czekoladą ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chciałabym, żeby moja babcia nauczyła mnie czegokolwiek dobrego.. Albo żeby chociaż była normalna w stosunku do nas :)
    Widać, nie wszyscy mogą trafić na takie bunie;)
    Ale jeśli sie takie ma to i docenia, ot co!

    OdpowiedzUsuń
  29. Mnie też niestety już tylko jedna babcia została.... Ale cieszmy się, że dane nam były te wszystkie chwile z babciami... Bo są bezcenne...

    Będziesz babcią czekoladową! ;-P

    Ps. Lepiej napisz jak randka! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. ♥ dla Ciebie i Twojej babci :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja moją (od strony mamy) wspominam z łezką w oku. Nauczyła mnie szyć na maszynie i piec drożdzówkę z kruszonką. To już 15 lat jak jej z nami nie ma:(( Wykorzystuj każdą chwilę żeby jej powiedzieć ile dla Ciebie znaczy, ja nie zdążyłam.

    pozdrawiam // k

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?