sobota, 29 grudnia 2012

No dance. No drink. No sex.

Oprócz tego, że mam chłopaka, mam też swoje potrzeby. Jak co roku, potrzeby te ulegają wzmożeniu w ostatnim tygodniu grudnia. Nie ma to nic, a nic wspólnego z pełnią księżyca, choć potrzeby te to czysty zew natury. I da się je zaspokoić tylko w jeden znany mi sposób. Na parkiecie.

Tak. Zrobiłam to. Poszłam na imprezę potańczyć. I powiem Wam jedno.

Trzeba mieć naprawdę pecha, żeby przez całą imprezę wypatrywać dwóch seksownych bliźniaków w białych podkoszulkach, a skończyć ze starym Hiszpanem, który wyglądał jak Włoch. Mógłby i facet pochodzić z Turkmenistanu, pech polegał na tym, że miał łysinę, wielki brzuch i zupełnie inne poczucie humoru, niż to, które ja reprezentuję. Zasadniczo, to, co on miał za poczucie humoru, nazwałabym bezczelnością. Chyba, że tylko mnie nie rozbawił sposób, w jaki skwitował trzy minutową wymianę zdań ze mną. Cóż, wymianą zdań trudno było to nazwać, bo na każdą jego propozycję odpowiadałam krótko - "nie". Stary Hiszpan podsumował to następująco:

"No dance. No drink. No sex." 

Zaraz potem odszedł. Bo niby czemu miałby kontynuować rozmowę z kimś, z kim ostatecznie i tak nie trafi tego wieczoru do łóżka?! Punkt dla niego za bycie bystrzakiem! 






Nie wiem i nie chcę wiedzieć czy stary Hiszpan został zaspokojony. W każdym razie ja trafiłam sama do łóżka. Nikogo nie potrzebowałam, bo moje potrzeby już zostały zaspokojone - spaliłam poświąteczną oponę brzuszną, poćwiczyłam kroki taneczne przed Sylwestrem i... 

... dowiedziałam się, co zrobić, żeby nie dać się poderwać facetowi. Bezcenne.

33 komentarze:

  1. Zawsze o jedno doświadczenie więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze,że trafiłaś do łózka a nie obok.
    Spanie na podłodze wygodnie nie jest. Ani w wannie.
    Buziaki! :*

    ojj jak pech to pech!

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że dzisiejsze nastroje mamy podobne. Coś wisi w powietrzu, że ludzie tacy pesymistyczni?

    OdpowiedzUsuń
  4. dobre i przydatne umiejętności zdobywasz!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe, że to jest ciąg przyczynowo-skutkowy.

    Nie tańczysz, więc nie pijesz. Nie pijesz, więc nie ma seksu.

    Co będzie dalej?

    Nie ma seksu, więc nie ma papierosów?

    ;-)

    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chciałabym wiedzieć jak nie zwracać uwagi facetów, którzy w moim rankingu są poniżej 7 ;) albo jak zrobić żeby podczas babskiego wypadu faceci dali sobie spokój ;) Udawanie zakochanej w innej koleżance tylko pogarsza sprawę, mówienie wprost, że mam 35 lat i męża - jeszcze bardziej ich kręci - naoglądali się filmu "Absolwent" i szaleją :) A na tany-tany kiedyś musimy wyskoczyć blogosferą :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście bezcenne :) A jakbyś wzięła chłopaka to by było: Dance, Drink...Sex!!!!! To jest to co Bel lubi najbardziej :) szczerze i otwarcie!

    OdpowiedzUsuń
  8. poprawiła mi Twa notka nastrój xD

    OdpowiedzUsuń
  9. Zuch dziewczynka! Tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A gdzie czekolada? Tańce, hulanki, swawole, hihihi

    OdpowiedzUsuń
  11. hehe, stary hiszpan miał prosty plan, ale to nie tędy droga...:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hiszpanie i Włosi rzadko przyjmuja NIE jako odpowiedz. Ale dałaś radę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Słucham o tych facetach co to proszą jak petenci po 10 razy czy mogą z kimś pójść do łóżka i się dziwię. Mi wystarczy powiedzieć raz "nie" i wystarczy. Polskiego nie znają czy co?! No w sumie Hiszpan pewnie nie znał... :D Za to język ciała uniwersalny znał. I chwała mu za bycie poliglotą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponoć kiedy kobieta mówi NIE to znaczy TAK :D , ale bez przesady ,trzeba wyczuć ten moment wahania i mowę ciała :D więc tak szybko nie rezygnuj :) .ewentualnie przy mniej cierpliwej kobiecie zostaniesz spoliczkowany lub zniesławiony :D i oby ta niewiasta była tego warta :D :D
      ps
      ale Hiszpan ewidentnie zaszarżował i bezkrytycznie ocenił swoje możliwości :D

      Usuń
  14. Najgorzej wspominam pewną imprezę wydziałową, gdzie wyskakując z jednych ramion próbujących mnie obściskać wpadałam w kolejne...

    OdpowiedzUsuń
  15. No dance. No drink. No sex. - się uśmiałam :D

    Miałam kiedyś podobną sytuację z Hiszpanem w wieku mojego ojca... Pół imprezy bezczelnie patrzył mi w dekolt, po czym w końcu łamanym angielskim zaproponował drinka. "Jestem z Polski, piję tylko wódkę" - odpowiedziałam. I znalazł sobie inną z pokaźnymi cyckami... :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Lekcja nie tylko przydatna, ale i bezcenna:)

    OdpowiedzUsuń
  17. zawsze to miło się czegoś dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No proszę :) Ja spaliłam świąteczną oponkę jednodniową głodówką :) Ale tańce o wiele lepszą są opcją :) Starym grubym hiszpanom udającym włochów czy odwrotnie, mówimy zdecydowane nie...
    :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja też mam potrzeby! i to te, których Malżon zaspokoić nie potrafi... Tańczyć CHCE!!! i na to nie zapowiada się :( zazdrość mnie więc zżera jak jasna cholera :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czasami człowiek musi (potańczyć) inaczej się udusi. uuuu :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Ku przestrodze dla innych :) Chyba zostaje jedynie samotny taniec przy ulubionej płycie z domowego odtwarzacza :)

    OdpowiedzUsuń
  22. hahahhahh kocham jak piszesz :D ejjjj takich starych fagasów czekających tylko na okazje jest masa :D ja pamietam jak kiedyś byłam na ferie w Krynicy i siedziałam w knajpie ze znajomymi ale ileż można, postanowiłam, że wracam do domu, podeszłam do baru i mówie zaprzyjaźnionemu barmanowi 'dasz mi kurtkę' a zza mojego ramienia wychyla się fagas i mówi do mnie trzymając drinka 'podoba Ci sie drinczek? chciałabys takiego?' umarłam :DDDD ale skoro ma taki tryb działania to widocznie laski na te jego teksty lecą :D

    OdpowiedzUsuń
  23. ale i pewnie jakaś chętna na tego starego Hiszpana się znalazła :) Są i takie, choć ja zdecydowanie preferuje sexsowych bliźniaków w białych podkoszulkach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Natalia z polnej krainy30 grudnia 2012 23:47

    zamknij waginę na klucz, bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga, nie muszę zamykać waginy na klucz, bo ona dla nikogo - prócz Lubego - i tak nie jest dostępna ;))

      Ale owszem, rada bezcenna :))

      Usuń
  25. A co z sexi bliźniakami? :P

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?