poniedziałek, 9 lipca 2012

Praca

Jakkolwiek szczerze i z głębi serca współczuję tym, którzy przez kolejne dwa miesiące muszą pracować, nie zamierzam kryć się  z tym, że mam wolne. Ba, publicznie będę się napawać tą wolnością. Budzik wyrzuciłam do kosza na śmieci, razem z słowem obowiązki. Generalnie leżę do góry brzuchem, sączę koktajl malinowy i nadrabiam kolejne sezony "Gotowych na wszystko". 









Ach! Byłabym zapomniała - pracuję! Tak, tak, tak - mam wolne i pracuję. To nie żaden oksymoron, ni też skutki zbyt intensywnego wystawiania głowy na słońce. Jeśli się bowiem komuś ubzdurało, że pisanie książki to nie praca i to ciężka jak tona czekolady opakowana w prawdziwe srebro, a nie sreberko, to się ten ktoś srodze myli.
I nie ma przypadku w porównaniu tej pracy do czekolady, bo pisanie książki to także najsłodsza i najprzyjemniejsza (no... prawie...) czynność jaką przyszło mi wykonywać. Nie mniej jednak, wcale nie łatwa. Po kilku godzinach pisaniny, człowiek odczuwa niesamowity ból pewnej apetycznej części ciała. Ale to nie jedyne przykre uczucie. Prawdziwy ból pojawia się gdy z głowy znikają wszystkie synonimy i słowa w ogóle. Ciekawe, że jedyne jakie pozostają są te, które zwykliśmy nazywać "brzydkimi". Brzydkie czy nie, są jedynymi zdatnymi do wyrażenia niezadowolenia z efektów pracy. Pół dnia klikania w klawiaturę z ostatecznym wynikiem jednej strony maszynopisu. Wielkie nieba!!! Jeśli pisana jest mi kariera pisarki, to czuję, że pierwszą powieść wydam z siwymi pasmami na głowie. Pozostaje liczyć na posiadanie genów przyspieszonego siwienia. Lub kupić szampon koloryzujący.

Niezadowolona jestem nie tylko ja, ale i znajomi oraz rodzina. Bo siedzę przed komputerem. No tak, skoro nie trzymam w ręku gęsiego pióra i nie siedzę przy biurku, to nie pracuję nad książką, tylko męczę wzrok i mózg, przesiadując na Pudelku lub innym czasoumilaczu. Co prawda, to prawda, to znaczy lubię psy. I wszystkie inne zwierzęta (oprócz komarów!!!).

Zmęczona - pracą, narzekaniem, bzdurami wyczytanymi na Pudelku? - postanowiłam odpocząć. Toteż zabrałam się za mycie podłóg. Następnie za generalne porządki w domu. Potem gotowanie. W tym - tłuczenie ziaren kakaowca. I pieczenie ciasta. A na koniec robiłam za nianię.

Uff... Dosyć męczący ten odpoczynek!

Owszem, mogłabym jak normalny człowiek pójść na randkę, ale przecież miłość to najtrudniejsza praca. Ja tam wolę iść prosto do łóżka. Sama. W końcu są wakacje, zatem dałam moim uszom urlop od słuchania męskiego chrapania. Dobranoc.




51 komentarzy:

  1. Pisanie książek tylko ładnie wygląda i ładnie brzmi. Tak naprawdę to walka z samym sobą, z tym co chce się komuś przedstawić i przelać na papier. Trzeba mieć niezwykłą inteligencję, żeby książka była dobra, a więc podziwiam i czekam na tą książkę ;)
    Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama chciałabym się pisarsko spełniać, ale jakoś nie mam odwagi. Czasem chcąc odpocząć intelektualnie, dobrze jest włożyć w coś wysiłek fizyczny, ot umyć podłogi, albo iść pobiegać.

    OdpowiedzUsuń
  3. i jeszcze jedno, jakiego gatunku i rodzaju będzie owa książka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Potworku - odpowiedziałam nieco poniżej. Ale odpowiem raz jeszcze - kryminał + gotowanie + seks

      Usuń
    2. o kurcze! Jak bedzie gdzies dostepna, to chetnie przeczytam i kupie ; )

      Usuń
  4. Najważniejsze, żeby mieć głowę na wakacjach i się wtedy żyje i pisze, aż huczy... Jak też tak będę - już za tydzień. Nie, że książkę zaraz, Odę do wolności sobie napiszę na blogu! Weny życzę i głowy na wakacjach!
    P.S. Pozwolisz, że spytam, jaką książkę piszesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedź nieco poniżej. Grunt, że wydaje mi się (hahaha) że książka będzie bardzo ciekawa :P

      Usuń
  5. Spróbuj nie umieścić mnie w swojej książce to popamiętasz...!!!!

    Też bym napisał książkę, ale nie umiem chyba, poza tym, kto by to czytał :P

    OdpowiedzUsuń
  6. I to bardzo dobre rozwiązanie jest;)taki urlop,chyba pozytywnie oddziałuje na stan ducha i późniejsze excesy...;))
    gdzie Ty oglądasz te Gotowe,co?;)uwielbiam!i trzymam kciuki za książkę,może zdradzisz w jakiej jest tematyce?;)

    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starsza Siostra ma na płytkach wszystkie sezony "Gotowych" :)) Wiem, wiem, farciara ze mnie ;)

      Tematyka książki ... heh, trochę kryminał, trochę książka kucharska, no i seks, pot i łzy ;P

      Usuń
    2. Tematyka najlepsza jaka może być! :D
      A rodzinie powiedz, że wzrok nie psuje się od kompa tylko od patrzenia w jeden punkt ;), czyli nie ważne czy komp czy pióro i papier ;)

      A Gotowe można obejrzeć choćby na iitv :)

      Usuń
  7. kiedy wszystkie inne słowa znikają z główki , a pozostają te brzydkie, to wtedy Pan Alzheimer kłania się nisko. on uwielbia takie stany świadomości. u mnie bywa ,jako persona non grata,prawie codziennie i systematycznie z roku na rok ,zwiększa czas wizyt :)więc...czas na zmianę menu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. pozostało tylko trzymać kciuki za szybkie ukończenie bestselleru;) a miłość? ona sama przyjdzie.

    P.S.: nie da się nie czekać na Twój kolejny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  9. :)))czyli uprawiasz całkiem pracowite nieróbstwo? To się chwali, ja natomiast miotam sie od sciany do ściany, patrzę jak czas wypływa mi z mieszkania po schodach w dół i głównie sapię nad obrzydliwościami pogody i modlę się o deszcz, chłód i duzo wiatru:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowicie miło się czytało posta:)
    Też zasługujesz na urlop! I szczerze powiem, że nie wiem czego się życzy pisarzom ale ze szczerego serducha życzę powodzenia i trzymam kciuki za cierpliwość i wytrwałość:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niech ci ta książka dojrzewa w słońcu. Ukochuję!

    OdpowiedzUsuń
  12. Książkę nie tak łatwo napisać. Chyba... bo co ja tam wiem o pisaniu książek? Nie wiele... Na pewno wiem, że długie siedzenie przed komputerem w takie wolne, upalne, wakacyjne dni mogą zmęczyć, nie tylko oczy i apetyczną część ciała ale wszystko.
    Powodzenia więc życzę i natchnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. napisanie książki to jedno z moich największych marzeń! niestety mój auto-krytyk odrzuca wszystko po pierwszym zdaniu... powodzenia z tą książką, trzymam kciuki aby pióro/ klawiatura lekkim ci było!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. pisanie to ciężka praca nawet jeśli dotyczy tylko bloga :) podziwiam i czekam na efekty dostępne dla szerszej rzeczy czytelników :) miłych twórczych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ byś pięknie wyglądała z tym gęsim piórem, zapatrzona w dal! Najlepiej jakbyś maczała je w rozpuszczonej czekoladzie ;).
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wierzę, że mimo przeciwności napiszesz ;)
    Odpoczywaj, odpoczywaj, bo niektórzy (w domyśle: ja) muszą zapierdzielać ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. piszesz ksiazke -swietnie :))ja tez mam swojej kilka stron i jakos nie wiem ktoredy dalej skierowac losy glownych bohaterow - tak ze czekam na nowa wene:))) buziaki pa

    OdpowiedzUsuń
  18. pisanie to ciężka ale przyjemna praca, zyczę abyś szybko i owocnie dotarła do końca:) A poza tym to każdy dzień to na swój sposób praca, kwestia tego co sobie wypracujemy:) - Kobiecemysli.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymam kciuki za pracę nad książką i życzę mniej męczącego odpoczywania tak na przyszłość))

    OdpowiedzUsuń
  20. o matko! To ty piszesz książkę? Suuuuuper! :)Jeśli czytać się ją będzie choć w połowie tak dobrze, jak Twojego bloga to ustawiam się w kolejce po nią!

    OdpowiedzUsuń
  21. W zasadzie każda praca jest lekka, łatwa i przyjemna, zwłaszcza, gdy wykonuje ją ktoś inny, bo jak się sami za nią bierzemy, to już tak lekko, łatwo i przyjemnie nie jest.

    Udanych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
  22. chyba Cię, Czekolado, rozumiem, bo wreszcie po ponad trzydziestu latach aktorstwa wziąłem się za pisanie scenariusza filmowego - dość ekscentrycznej, śląskiej komedii... co do miłości: praca niełatwa, ale jakoś wcale mnie nie męczy!
    serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się marzy scenariusz :)) może jakaś współpraca w przyszłośi? :)

      Usuń
  23. W takim razie mam nadzieję, że kiedyś będę mieć okazję przeczytać Twoją książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pisanie na rozkaz nie wychodzi, musi być natchnienie :)
    Kiedy mnie go brakuje, też idę sprzątać!
    Ale niestety nie mam przerwy wakacyjnej, więc pracuję sobie dzielnie dzień w dzień! :)
    Miłego odpoczynku, może teraz tak trochę naprawdę:)?

    OdpowiedzUsuń
  25. "ból pewnej apetycznej części ciała" ;DDDDDDDDDD

    OdpowiedzUsuń
  26. nie pozostaje mi nic innego jak życzyć owocnej pracy nad książką :)

    OdpowiedzUsuń
  27. no proszę, książka :)) SUper, ja zawsze chciałam jakąs napisać ale kto by to chcial czyatć :) A co do teho sprzatania to u mnie aż się prosi ale nie mam czasu ... :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie przesadzaj z tym Pudlem bo dostaniesz bąbli jak od komarów!
    Pisz, pisz, pisz, a potem wszyscy będą czytać, czytać, czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. W zasadzie chciałam trochę popracować w te wakacje, ale nic z tego nie wyszło. A pisanie książki chyba jest poniekąd pracą :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pisz, pisz, a jak już napiszesz, to daj znać, skąd ją wziąć, bo ja koniecznie chcę ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  31. życzę miłego odpoczynku.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. A o czym piszesz? :) Sama pisze powieść i też mi idzie ale tak nie po drodze ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. Kochana pisz!!!!!

    z przyjemnością obserwuje i zapraszam do obserwowania u mnie.
    ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★
    pozdrawiam:*:*:**:*:*:*:*:

    OdpowiedzUsuń
  34. Powodzenia w pisaniu książki! Życzę dużo weny i braku rozpraszającego otoczenia:) Sama piszę też (co prawda nie książkę, a pracę mgr), ale wiem jak to ciężko coś stworzyć:)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  35. dzięki blogu przeczytam kiedyś twoją książkę:))

    OdpowiedzUsuń
  36. haha:) uwielbiam Twój sposób pisania!:)
    trzymam kciuki , żeby napisanie książki do końca się udało:)
    ja kilka razy zaczynałam, ale nie wytrwałam;)
    Ale w Ciebie wierzę:)
    pozdrowienia od fanki Gotowych na wszystko:*

    OdpowiedzUsuń
  37. jak ja bym chciała tak powiedzieć-mam wolne! ale nie, muszę się martwictym i owym:D
    piszesz?no to witaj w klubie:) i ja przyznam, że pisanie to cholernie ciężka praca. nikt nie wmówi mi, że jest inaczej, co to to nie.
    ale miłość to praca? o nie!!!!
    sama już się nie wyśpię:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. :) zgadzam się, pisanie książki nie należy do najłatwiejszych... sama coś próbuję dłubać :) trzymam kciuki za Ciebie :) siedzenie przed komputerem to nie zawsze tylko zabawa...

    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Co za pracowite wakacje! :))) Oby dzieło udało się jak ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Masz całkowitą racje, że miłość o najcięższa praca... a pisanie książki przyjemność między jednym leniuchowaniem a drugim :)

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?