poniedziałek, 25 czerwca 2012

Musztarda po obiedzie

W czasach, gdy moim życiowym wyzwaniem było ugotowanie obiadu i napisanie kilku stron pracy magisterskiej założyłam grupę wielbicieli przecieru pomidorowego. Cóż, gdy w grę wchodzi mozolne zdobywanie tytułu magistra, każda inna czynność wydaje się znacznie bardziej ciekawa. Dziś nie mam więcej włosów na głowie, lecz spraw, toteż nie stać mnie na zajmowanie się działalnością tamtego stowarzyszenia (ilości członków dwóch, w tym pani założycielka -ja...). Całe szczęście stać mnie nadal na przecier pomidorowy. Cóż, owa grupa nie była jedynie kaprysem zblazowanej studentki, lecz wyrazem jej uwiedzenia przez pewnego pana o nazbyt okrągłych kształtach i nazbyt się czerwieniącego - pomidora. 
Grupa nie przetrwała tygodnia. Miłość - jak to miłość - owszem. 

Po dziś dzień uwielbiam pomidory. Przecier. I ketchup.  

Jednak to musztarda staje się w pewnych okolicznościach królową stołu. 
I nie może pojawić się po obiedzie. Zwłaszcza jeśli tym obiadem jest grill. Zwłaszcza mięsko tak dobrze ugrillowane jak to, które miała przyjemność jeść ostatnio. A był to akurat Dzień Ojca. 

Miałam specjalny post na Blogu opublikować. Nie miała jednak dostępu do internetu, toteż po kilku dniach pomysł zamienił się w musztardę po obiedzie. Komu niby by smakowała sama musztarda? Jeśli grupa wielbicieli przecieru pomidorowego liczyła sobie zaledwie dwie dusze, to kogóż bym zachęciła do smakowania gorczycy samej w sobie? 






Ech, po cóż ja się tym tak emocjonuję? Być może nie zdążyłam z wpisem na Dzień Ojca, zdążyłam jednak z życzeniami dla samego Taty. I to się liczy. Gdybym z życzeniami nie zdążyła, to nie byłaby jedynie musztarda po obiedzie, lecz totalna lipa. Tak, tak - lipa, nie porażka, ani nie katastrofa. Jak wiadomo w pewnych kręgach, z lipy robi się miód - czyli coś dobrego. Jeśli moje roztargnienie, skleroza lub inne niesprzyjające okoliczności sprawiłyby, iż nie złożyłabym memu Tacie życzeń, to przecież mogłabym to zrobić w każdym innym dniu. Najlepiej zaś codziennie. 

Plotka, nawet ta najpikantniejsza, może stracić smak. Ketchup i musztarda też mogą się przeterminować. Nawet czekolada po pewnym czasie zaczyna się psuć... Nigdy na aktualności nie tracą życzenia. I pewne słowa

Pewne słowa sprawiają, że człowiek, który ich słucha zamiast się starzeć, młodnieje. Czary? 
Nie, raczej zwykła miłość, której, podobnie jak musztardy przy obiedzie, nie może zabraknąć w naszej codzienności. Bo, podobnie jak ona ( i czekolada), dodaje życiu smaku i wyrazistości.

Wszystkim, którzy obchodzili w ostatnim czasie Dzień Ojca, Dzień bez Majtek lub po prostu urodziny życzę dziś i zawsze - wszystkiego C Z E K O L A D O W E G O ! :-D


29 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię jeść chleb z samą musztardą. A jak jest podpieczony to już w ogóle uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chleb z musztardą to moja słabość praktykowana regularnie między 1.00 a 2.00 w nocy;P
    Cmok:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. a,ja też lubię wszystko co soczyście pomidorowe;))

    masz rację,słowa mają wielką moc,wypowiedziane z ust odpowiedniej osoby,w odpowiednim czasie i miejscu działają cuda;))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przecier pomidorowy wygrywa z musztardą ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. a tam musztarda, musztarda może być ale POMIDORY muszą być. Te w kazdej postaci..uwielbiam!!!
    dla mnie sa jak czekolada;)
    To co, może reaktywacja stowarzyszenia?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra myśl, kto się jeszcze podpisuje? :)

      Usuń
  7. :) Całusy czekoladowe!!!! Podoba mi się wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ach, pomidory! Na kanapce serwowanej rano do łózka z pyszną kawą i buziakiem... No tak, to było przed ślubem, przed dietą, gdy dni wolnych spędzanych razem było znacznie więcej. Dziś szybka kawa i biegiem do pracy! Ale miłe słowo zawsze się znajdzie : )

    OdpowiedzUsuń
  9. To prawda że życie bez miłości jest mdłe i niezbyt wyraźne... :))

    OdpowiedzUsuń
  10. już pierwsze zdanie rozłożyło mnie na łopatki ;DD

    OdpowiedzUsuń
  11. Tobie również życzę wszystkiego CZEKOLADOWEGO :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja również życzę Tobie wszystkiego czekoladowego ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. jak zjesz coś słodkiego, pragniesz zjeść coś słonego lub kwaśnego . z pomidorami jest jak z miłością ,najbardziej smakują kiedy ich brak , czy też odwrotnie :D (to z piosenki E.Bem ) nie ta skórka ,nie ten miąższ , tak marudzimy,kiedy pomidorów i miłości mamy pod dostatkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  14. W takim razie witam w klubie wielbicieli pomidorów i pomidorowych przetworów i proszę o wpisanie na listę członków w grupie wielbicieli przecieru pomidorowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fiesta "La Tomatina" :)

    http://www.youtube.com/watch?v=yBMK0WYI7-M&feature=related

    OdpowiedzUsuń
  16. dla Ciebie również wszystkiego POMI... Czekoladowego! Chociaż pomidorki mmmm :) W kolorze czerwonym - jak serce :)

    OdpowiedzUsuń
  17. No to jest największa prawda... by robić wszystko tak by nie było musztardy po obiedzie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. czasami musztarda po obiedzie jest dobra - tak jak napisałaś, lepsza taka, niż żadna, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  19. a ja nie bardzo jestem ketchupowa... nigdy mnie te pomidorowe pasty nie uwiodły... najbardziej lubię pomidora prosto z krzaka, ale solonego:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. ja też dzisiaj - jest 23:00 a wpis powstal 5 minut emu - dodałąm posta Dniowo Tatowego i nie uwazam zeby byla to musztarda po obiedzie...choć w poście wystapiły schab i ziemniaczki ;)...pozdrawiam goraco i od razu mi lepiej ze sa takie duszyczki Aurroro jak ja :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Czekoladowy dzień bez majtek to mogłoby być coś :)
    Ketchup mnie trochę odrzuca. Sprawia, że wszystko traci smak i jest ketchupowe... No chyba, że keczup. Zrobiony w domu. To co innego. Niestety czasu brak na jego tworzenie. Ale kiedyś jeszcze do tego wrócę. I jak za czasów przedszkolnych moim ulubionym daniem będzie kanapka z serem i keczupem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Musztarda nie jest taka zła ;)
    Po czy przed obiadem, byleby było tak jak lubisz.

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzeczywiście życzenia są najważniejsze, bo płyną najczęściej prosto z serca... a jak są przy dobrym grillu i jeszcze musztardzie to może być szczególnie miło... też grillowałem w weekend z Tatą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. :) Ja obchodzę ostatnio moje osobiste święta kulinarne... lub Dzień Ważnej Decyzji... także dziękuję Ci za życzenia :)


    P.S. Pisząc ten czekoladowy tekst myślałam o Tobie :) koniecznie spróbuj... Będzie Pani zadowolona :) Daj znać jak było :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja nic nie obchodziłem, ale... dzięki za życzenia ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. niestety to co dobre, po czasie traci gwarancję..

    OdpowiedzUsuń
  27. zapomnialas jeszcze o dniu sexu ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. My developer is trying to persuade me to move to .net from PHP.
    I have always disliked the idea because of the
    costs. But he's tryiong none the less. I've been using WordPress on various websites
    for about a year and am concerned about switching to another
    platform. I have heard good things about blogengine.
    net. Is there a way I can import all my wordpress posts
    into it? Any kind of help would be greatly appreciated!
    My homepage - perfumes

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?