piątek, 11 maja 2012

Czy każdy bibliotekarz musi mieć wąsa?



Moja orientacja w terenie istnieje w postaci szczątkowej, a spodziewam się, że czeka ją los dinozaurów. Trudno. Wiem, że nie zabłądzę. Bo czytam. Nie mapy, a książki. I wśród nich poruszam się swobodnie jak ryba w wodzie. No to hop!



 


O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
 
O poranku i przed snem. I zawsze wtedy, gdy mam chrapkę. Na czytanie.

Gdzie czytasz? 


W pociągu, bo to pociągające miejsce do czytania. W łóżku, bo pociągająco się wygląda. 

Jaki rodzaj książek najchętniej czytasz ?

Smaczne (kulinarne). Rozkoszne (romansidła - naprawdę to napisałam?!).  Wredne (czyli takie, od których nie można się oderwać i przez które nie robisz tego, co było do zrobienia na wczoraj).
  
Jaką książkę ostatnio kupiłaś/dostałaś?

"Suttree" McCarthy'ego. Bratu na urodziny. Pachnie smakowicie, ciekawe czy mu zasmakuje?
 
Co czytałaś ostatnio?

"Przebudzenie" A. De Mello. Dzieło obowiązkowe na półce, jak schabowy na talerzu Polaka. 
Co czytasz obecnie?

"Książka poniekąd kucharska" J. Chmielewskiej. Palce lizać!
Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi?

Jakiej zakładki użyję? - dylemat równie ważny jak to, co zjem dziś na obiad. Stety niestety często spełza na bilecie PKP lub papierku od czekolady. 
E-book czy audiobook?
Eee... Audiobook! - zaskoczeni, co? Hehe.

Jaka jest twoja ulubiona książka z dzieciństwa?

Napisałabym "Opowieści z Narnii", ale czytałam ją na studiach... W takim razie "O zaczarowanej muszelce" mojego własnego autorstwa. Hehe.
Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?

Nie wiem czy cenię, ale bardzo lubię Peregrina Tuka.   
    


Wiem, wiem, że jest maj a za oknami raj.  W każdym razie warto zaszyć się w bibliotece (oby tylko działała klimatyzacja i rozdawali darmowe sorbety cytrynowe!!!). Można spotkać nie tylko mole książkowe, Williama Szekspira, ale i miłość swojego życia. Że niby naczytałam się zbyt wielu zbyt tanich romansideł? Hm. Ach, ten maj... 

Niniejsze zwierzenia są częścią zabawy "Reading is cool". Może jestem namolna, ale wciągam w to zamieszanie następujące mole książkowe: Łukasza z Invest in Love Margo z Pierwszy milion nocy oraz Bosego Antka z Maszyny do pisania

Mnie zaprosiła Okularnica.  Do zabawy. Bo na randkę zaprosił mnie Pan Bibliotekarz. Hehe. 
Nie, nie ma wąsa. Nie, nie będziemy razem ślęczeć nad tekstami Goethego. Dam znać po spotkaniu jakie są najmodniejsze pozycje. Pozycje książkowe. Do przeczytania. Ma się rozumieć. 


:-*

 


27 komentarzy:

  1. Mmmm pan bibliotekarz i wąsy... mniam :) fajna zabawy, jak zwykle błyskotliwe odpowiedzi :)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  2. A z tymi wąsami u bibliotekarzy to cos jest na rzeczy i to bez względu na płeć... ja pamietam z dzieciństwa panią bibliotekarkę która miała - jak na kobietę - batrdzo pokaźne wąsiki pod nosem... Zawsze sie jej trochę bałam bo i wyraz twarzy miała nienajprzyjemniejszy. Ale bibliotekarz to co innego :))
    Zapraszam do mnie , jest tam coś dla Ciebie :) (oczywiście nieprzymusowo)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to trzymam kciuki, żeby randka była udana :)
    W mojej bibliotece głównej jest taki fajny pan bibliotekarz ;>

    OdpowiedzUsuń
  4. Że romansidła czytasz to mnie w ogóle nie dziwi - to taki kobiecy odpowiednik pornoli...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie trafiłam na pana bibliotekarza, a zapisana jestem do trzech bibliotek i zawsze siedzą tam niezbyt miłe panie. Kurcze, Ty to masz szczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. najbardziej rozwala mnie pytanie o zakładkę i zaginanie oślich rogów... ludzie! kto tak robi, zaginać rogi??? przecież zawsze znajdzie się pod ręką jakiś bilet czy paragon... aż strach teraz komuś książkę pożyczyć ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. hehe!
    Maj to miesiąc miłości.
    Życzę by po nieudanym Panu Magiku, Pan Bibliotekarz oczarował Cię swoim blaskiem. I zapoznał ze wszystkimi interesującymi pozycjami. Książkowymi oczywiście ;>

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekamy oczywiście z niecierpliwością na doniesienia o Panu Bibliotekarzu i ciekawych pozycjach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam żadnego bibliotekarza, a pani,która wypożycza mi książki,niestety,nie ma wąsów:)))a może na szczęście? sam nie wiem:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam żadnego bibliotekarza, a pani,która wypożycza mi książki, nie ma wąsów:) i dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak dobrze, że trafiłyśmy tutaj całkiem przypadkiem, buszując w necie i szukając nie wiadomo czego :-) Od dzisiaj będziemy zaglądać częściej, bo nie możemy oderwać się od czytania postów. Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  12. Randka z bibliotekarzem brzmi nieźle :)
    A czytanie w pociągu i w łóżku jest najfajniejsze!
    pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Chociaż nawet jako bibiliotekarka chyba nie zapuściłabym wąsa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. oho! bibliotekarz, to czekam czekam na relacje:)
    a co do zakładek to ja mam jedna najpiękniejszą, ale zawsze jak gdzies jak wsadze to wszystko inne dobrze ją zastępuje tyko wizualnie gorzej:P (na tej najcudowniejszej jest mój Mąż, ja i my razem - slubne zdjęcie).pozdrawiam cieplutko - kobiecemysli.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. I zostałem fanem tego bloga :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się ta zabawa podoba :)
    A bibliotekarza jeszcze nigdy w swoim życiu w bibliotece nie spotkałam. Stale starsze panie w grubych okularach. No i fakt - niektóre z wąsem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszego bibliotekarza w życiu spotkałam dopiero jakiś tydzień temu; a wtajemniczeni wiedzą, że żyję już dość długo by nawiedzić wieeele bibliotek. Pan w dojrzałym wieku, bez wąsa, miły i uśmiechnięty, skutecznie zachęcił mnie do czytania także w j. angielskim. Bibliotekarz profesjonalny po prostu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Randka z bibliotekarzem? Brzmi intrygująco, więc trzymam kciuki za kolegę po fachu :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znam bibliotekarza.znam kilku panów, pracujących w księgarni . niestety nie ten przedział wiekowy :)ale po ostatniej lekturze, ten fakt wydaje się mało istotny ;)
    dla Ciebie mogę mieć nawet wąsa :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiem jak bibliotekarz ale bibliotekarka zdecydowanie nie musi mieć wąsa. za to czy ma czy też usunęła w sposób mniej lub bardziej bolesny odpowiedzialności nie biorę;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oh, my mamy takiego przystojnego bibliotekarza... I... nie ma wąsa, za to trzydniowy zarost mu się mieni na twarzyczce.

    Chmielewska jest genialna, uwielbiam jej książki. Poniekąd kucharskiej nie mialam przyjemności czytać, natomiast kryminaliki z wątkiem humorystycznym jak najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  22. ja uwielbiam czytać książki :) dodaje do obserwowanych , fajny blog będe tu zaglądać

    OdpowiedzUsuń
  23. co do czytania w łóżku od razu skojarzyła mi sie akcja "nie czytasz, nie idę z Tobą do łóżka" :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Książek raczej nie kupuję bo zwykle nie mogę wybrać jednej, a niestety są drogie. Chodzę za to do biblioteki i wypożyczam tyle ile chcę ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. "w łożku bo pociągająco się wygląda" rozwaliło mnie to :-D mam dokładnie tak samo, najlepsza zakładka to bilet pkp albo właśnie papierek po czymś co właśnie pochłaniałam w trakcie czytania :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Beautiful!
    Enjoy, and feel free to visit me. I hope you will consider of following each other! What do you think?

    KISSEEEEES

    FashionSpot.ro

    OdpowiedzUsuń
  27. Ty mnie tu do czytania wywołujesz, a ja takie nudy ostatnio czytam...

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?