niedziela, 8 kwietnia 2012

Babka o wyjątkowym nadzieniu

Na Boże Narodzenie sprawa jest prosta - ubiera się choinkę. A co się robi w święta Wielkanocne?
Pości

Dla zdrowia własnego i planety całej, postanowiłam przerwać kilkudniowy post od czekolady i bełkotania, po czym z lubością moje ręce powędrowały tam, gdzie zaczyna się rozkosz. Jedna do czekolady, druga do klawiatury, ma się rozumieć. I tak o to, poszczę wielkanocnie, czyli piszę wielkanocny wpis na Blogu Czekolady. 

Wracając zaś do zagadnienia wyjściowego, jeśli nie jest się blogerem lub masochistą, w święta Wielkanocne można robić jeszcze wiele innych ciekawych czynności. Jeśli się jest z mojej rodziny, niektóre czynności nawet trzeba. Trzeba:
- chodzić na spacery.
- powdychać trochę kadzidła w kościele.
- siedzieć z rodziną przy stole.
- dobrze wyglądać.

U mnie, na Śląsku, "dobrze wyglądać" znaczy nie co innego, jak mieć wielką dupę. W tym roku zapewne będę nader dobrze wyglądać, bo pogoda do spacerów się nie nadaje. Ruchu nie zażyję, chyba że to będzie ruch ręki wkładającej coś do ust. Stół, przy którym trzeba zwyczajowo spędzić od 3-5 godzin zapewne nie będzie bowiem jedynie suto nakryty, a będzie wręcz u
              g
                 i
                   n
                      a
                         ł się pod ciężarem smakołyków.

Skąd to wiem? Zapewniam, że nie z herbacianych fusów. Sama maczałam w tym kulinarnym szaleństwie palce. Maczałam je w mące, mleku, masie marcepanowej i białym twarogu...

W tym roku zwłaszcza zauroczył mnie przepis na piaskową babkę.
Przepis z starego zeszytu mojej Mami. Bardzo prosty. Bardzo tradycyjny. Bardzo smaczny.





Piaskowa babka
(z wyjątkowym nadzieniem)

składniki:

- mąka krupczatka (2 szklanki)
- mąka pszenna (1 szklanka)
- cukier (1 szklanka)
- proszek do pieczenia (2 i pół łyżeczki)
- 4 jaja
- 120 g margaryny
- olej (pół szklanki) 

Wykonanie:

Utrzyj jaja z cukrem. Wymieszaj mąkę z proszkiem do pieczenia. Połącz z masą jajeczną. Roztopioną margarynę oraz olej dodaj do mąki. Wymieszaj ile sił w rękach! Piec ok. 45 minut w temperaturze 220 stopni.

Tak bardzo ukochałam sobie tradycyjne wielkanocne wypieki, że nie użyłam nawet nowoczesnego sprzętu do wyrabiania tej babki. Tylko palce. I serce. 


Och... To wszystko takie... idealne. Idealnie... nudne!
Do prastarego przepisu z zeszytu Mami dodałam więc jeszcze jeden wyjątkowy składnik! Oczywiście, że czekoladę!





Pół tabliczki gorzkiej i zwykła babka zyskała zupełnie wyjątkowy smak!
Dzięki czekoladzie? Być może. Ale głównie dzięki temu, że dodałam tam siebie. Czy mogło być inaczej? W końcu jaką babką jest kucharka, taką babkę podaje na wielkanocny stół.
Na nasz rodzinny stół trafiła babka, która zyskała zupełnie nowy smak.

A ja chyba zyskam zupełnie nowy kształt po tych świętach... Krągły jak te pisanki...

No, chyba że wymknę się po rodzinnym biesiadowaniu na imprezę! Wielkanoc to nie "Cicha noc". Zjadłam kilka święconych jaj, ale  nie ręczę, że będę dziś grzeczną dziewczynką. Raczej babką z jajami.

Baj de łej, wszystkiego  czekoladowego i Alleluja!


38 komentarzy:

  1. Hehe świetny post! Dziękuje za wcześniejsze odwiedziny :) i miły komentarz. Dla pocieszenia dodam, że mi w tym roku na pewno dupa urośnie :D przez te święta i ciągłe obżarstwo:p
    Zapraszam ponownie na mojego bloga, tym razem z prośbą o zagłosowanie na mnie w konkursie, w którym biorę udział. Wszelkie informację na moim blogu. Z góry dziękuję :):*!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ruch może objawić się jeszcze spacerze do kuchni czy gdzieś gdzie jest jeszcze dodatkowa porcja jedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. super post jak wszystkie w tym blogu wesołych świąt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć! Jak zwykle fajnie napisany post - najlepsze życzenia wielkanocne od wiernej czytelniczki...Dobrze, że mamy jeszcze wtorek wolny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Liczę, że i tym razem mój organizm mnie nie zawiedzie i jak pójdę we wtorek na zakupy to sięgnę po mój stały rozmiar ;)
    Baba wygląda rewelacyjnie, podobnie jak ta silikonowa foremka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. No tak, śląska baba (z jajami czy bez) musi mieć na czym siedzieć;) Więc siedzę i leniwie pakując do ust kolejne świąteczne smakowitości pracuję nad powiększeniem swego siedziska;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że chwilowo punkt odniesienia co do oceny gabarytów kobiet i mężczyzn się jak zwykle przesunie...

    OdpowiedzUsuń
  8. No to wychodzi na to z Twojego posta że ja "dobrze wyglądam" :) Serdeczne życzenia na te Święta dla Ciebie i Twoich bliskich :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W takim układzie życzymy Ci wszystkiego NAJ i jak NAJmniej dodatkowego tłuszczyku w tylnych partiach ciała.
    Btw. Nas też chyba nie ominie. Nie nadążam z trawieniem kolejnych posiłków, a spacer odpada, bo pogoda faktycznie marna...
    Pozdrawiamy
    Sol&Alien

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie wygląda ta babka oblana czekoladą :)
    Wszystkiego dobrego na święta i nie tylko!

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie niestety jaka pogoda taki nastrój i jakoś radość ze świętowania mnie opuściła... Chyba pora sięgnąć po coś czekoladowego, żeby "dobrze wyglądać."

    OdpowiedzUsuń
  12. A Ty Czekolado dobrze wyglądasz w oczach swojej rodziny?;)
    Bo ze mnie pewnie byliby mega dumni, he he..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babcia pewno chciałaby widzieć u mnie kilka kilogramów więcej, ale owszem, w oczach rodziny wyglądam "dobrze". Zwłaszcza moja dupa ;-P

      Usuń
    2. Babcia pamięta wojnę i wie, że 1 kg tłuszczu na tyłku, to dobre 4 dni życia jakby Niemcy czy Sowieci nas znowu najechali i miałby być głód :D

      Usuń
  13. Auroro, takiego Świętowania jak lubisz! Babka jest mega! A z czekoladą pewnie mega pyszna:) Mój brat też upiekł babkę, zapomniał dodać olejku śmietankowego, ale - jak mówi - włożył serce i o tym mamy pamiętać konsumując babinkę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj, ciesze sie, ze wygladam dobrze. Musze to uswiadomic jeszcze mojej glowie i mezowi ;) Ja tam droge z sofy do kuchni i dreptanie w niej tez zaliczam do ruchu :) Swietnie sie Ciebie czyta Auroro. Smacznych, czekoladowych Swiat!

    OdpowiedzUsuń
  15. Czoko - a masz przepis na jakieś fajne brownies? DO kogo jak nie do CIEBIE - kochana - mam się zwracać z taką prośbą?

    Podeślij mi na maila
    patkowaa@gmail.com

    buziaki kurczaki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniałych Świat Tobie i Twym bliskim od naszej czwóreczki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. marzę o jakimś dobrym sprzęcie ucierającym :) ręcznie ugniatam tylko kruche i drożdżowe ciasto :) dodam, że zaczynałam od babcinej makutry :)pozdrawiam dyngusowo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ŻYCZĘ DRUGIEGO DNIA ŚWIĄT
    WESOŁEGO I MOKREGO !

    OdpowiedzUsuń
  19. Też zaczynam całkiem nieźle wyglądać po tych świętach ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. wow ta babka to małe mistrzostwo babkowe:D
    pozdrawiam ciepło
    Emi

    OdpowiedzUsuń
  21. jeszcze godzina dnia świątecznego trwa, więc alleluja i Tobie! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zapisuję sobie przepis na babkę, lubię przepisy "na szklanki". Póki co omijam wagę i lustro szerokim łukiem i przysięgam sobie, że w pierwszy ciepły weekend wybiorę się na rower ;) Mam nadzieję, że impreza się udała!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mmm... przepis na babkę to ja w przyszłym roku wypróbuję na pewno. A może wcześniej nawet, bo kto powiedział, że babkę to tylko w święta jeść można... Z czekoladą oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam piaskową babkę a z dodatkiem czekolady to już w ogóle pychota!

    OdpowiedzUsuń
  25. nie spodziewałabym się u Ciebie innej baby niż z czekoladą!!!:))) pozdrawiam poświątecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  26. U nas nie było babki, za to był pyszny lekki sernik :)
    A Ty znowu kusisz tymi pysznościami!
    U nas na stole najczęściej czekolada gorzka i to samodzielnie, kawałeczek na deser do kawy raz na tydzień :)
    pozdrowienia poświąteczne!

    OdpowiedzUsuń
  27. Masz świetny styl pisania kobieto! Lekko, z humorem i smakiem, śmieje się człowiek do ekranu :-) Szkoda, że wpadłam tu dopiero po świętach, chętnie "pomaczałabym" też swoje rączki i wyczarowała babkę jak się paczy :-D Pozdrawiam serdecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
  28. ja jadłam kiedyś taką pyszną babkę piaskową cytrynową :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Obstawiam ,że nawet przy spożywaniu końskich ilości jedzenia nie zostaniesz babką krągłą jak pisanka. Zresztą kto nie lubi pisanek babeczko ?:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Odkąd na święta jeżdżę w towarzystwie psa rasy obronno zaczepnej śiedzenie przy stole mi nie groźne.
    Poświątecznie się kłaniam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Babka bardzo kusząca :) ale u Ciebie innej się nie spodziewałam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Babka zdaje się że jest fantastyczna, ja czytam i podobny smakołyk podjadam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Dopiero teraz sobie przeczytałam, zaległości mam bo moje święta wyjazdowe były... na Śląsk ;-)
    Ale u Ciebie jak zwykle smacznie, i ja też uwielbiam przepisy z zeszytu Mamy...

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?