sobota, 10 marca 2012

Królowa jest jedna!

Marylin Monroe.
Doda.
Królewna Śnieżka.
Pani woźna z mojej szkoły.

Kobieta.

Brzmi dumnie? Raczej bosko! Bo kobietą jest być nie tyle miło, tudzież fajnie. Kobietą jest być absolutnie najlepiej na świecie. Jak to dlaczego? Można nosić szpilki


Można piszczeć z zachwytu nad puchatymi stworzonkami oraz spędzać godziny na zakupach. Wypada też zajadać się lodami w środku nocy.  Ma się gładką skórkę ( nie licząc cellulitu...). No i nic kobiecie nie zwisa... To znaczy, kobieta jest wrażliwa na losy innych i świata.

W rzeczy samej, bez kobiet, podobnie jak bez czekolady, nie byłoby życia.

Czy może dziwić fakt, że kobieta ma swoje święto
Nie. 
Czy może dziwić fakt, że mój Magik nie posłał mi czekoladek i życzeń, ni buziaka z okazji tego święta? 
Owszem.

Cóż, po zajściach z dnia 14 lutego mogłam się tego spodziewać. Historia lubi się powtarzać. I tak jak w Walentynki, zamiast czekoladek od mojego lubego otrzymałam Radę Pedagogiczną od Dyrekcji mojej szkoły, tak w Dniu Kobiet zamiast tulipana od pana Magika, otrzymałam zastępstwo w świetlicy do godziny 17.00. 

Nici z tulenia. Mój nastrój zwiędnął niczym tulipan na marcowym mrozie... 
Biorąc zaś pod uwagę fakt, że nowy chłopak mojej współlokatorki przyniósł jej całe naręcze kwiatów i razem spędzili upojny wieczór, przybrałam pozę młodocianego emo. Nabrałam ochoty na cięcie. Albo raczej ucięcie kontaktu... Bo przecież to, że mi nie dał kwiatka to znaczy, że mu nie zależy. Czyż nie? 

Byłam zła. Nie na mojego Magika.

Zła na nowego chłopaka mojej współlokatorki, który mi takie niesmaczności próbował wcisnąć tamtego wieczoru. Wpływ to pogody, hormonów lub też cytrynowego martini wypitego w zbyt dużej ilości, naiwnie mu uwierzyłam... 
Z wielką pretensją w głosie zadzwoniłam do lubego. Zamiast przeprosin usłyszałam, że on ma po prostu takie zasady.

Zawahałam się... Czyżby obojętne mu było, że jestem kobietą? To może następnym razem na randkę założę spodnie, przykleję grubego włochatego wąsa, zapalę cygaro i pogramy razem w piłkarzyki? Heh. Co gorsza, wiem, że to by mu nie przeszkadzało... Bo dla niego, jak wyznał, jestem przede wszystkim człowiekiem

Faceci wyznawali mi już różne kwestie, ale takiego komplementu jeszcze od nikogo nie usłyszałam. 

Spodobało mi się. Ale tak naprawdę, czekałam na inne wyznanie. 
Jesteś piękna. Jesteś śliczna. Jesteś boska. Jesteś seksowna. Jesteś cudowna.
?

Nic z tych rzeczy. Coś ważniejszego - że jestem dla niego ważna.
Czyż nie o to chodzi w tych wszystkich kwiatkach, miśkach i innych łakociach otrzymywanych w Dniu Kobiet? 

Jak się okazało, jestem dla niego ważna. Hm. Przecież i tak o tym wiedziałam. Ale jak miło jest to usłyszeć! 
Wypowiedziane słowo ma moc. 

Z Złej Czarownicy na powrót stałam się Królową




Nie władczynią mojego faceta, która zmusza go do robienia czegoś wbrew jego woli.  
Królową życia, która bierze od życia czego chce. I kogo chce. 
Chcę faceta, który jest dla mnie ważny, a ja dla niego. 

Mniejsza o Dzień Kobiet.

Uczczę go w babskim gronie i to właśnie dzisiaj - w Dniu Mężczyzny!


36 komentarzy:

  1. A ja teraz jestem zły, że przeczytałem Twój wpis. Zamiast twórczych tekstów teraz w przyszłości powtórzę za jakimś magikiem: "Jesteś dla mnie ważna". Ech.

    Dzień mężczyzny, a ja żadnego buziaka nie dostałem dziś i nie dostanę. Czas się pociąć. Albo uciąć. Uciąć kontakty z głupimi kobietami i wybierać te w Aurorowskim stylu. Normalne. A co znaczy normalność? Ty się tak słodko przejmujesz tym magikiem, że jak każdej normalnej kobiecie Tobie po prostu zależy. A mi się to podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uśmiecham się, jak zawsze po przeczytaniu Twojego wpisu :)
    Kochana, wyjątkowy ten Twój facet. Ma zasady ;) Być może Ty wolałabyś inne, ale przecież nie chodzi o te drobnostki w amerykańskie i komunistyczne święta. Ważne, że on jest :) I że jesteś dla niego ważna (najważniejsza?).
    A L. to przyszedł z tulipanem i przepraszał mnie, że tylko taki mały kwiatek...a ja chcę tylko jego, każdego dnia roku ;) Bo kwiatków są tysiące, ale wyjątkowy facet dla mnie tylko jeden.

    OdpowiedzUsuń
  3. :))) Ja tam też kwiatka nie dostałam. Pomimo, że mam obok siebie trzech facetów ;))) Na własne życzenie. Z mojej woli nie dostałam :))) Czemu? Bo nie i już ;) Gdyby któryś w Dniu Kobiet chciał mi wręczyć kwiatka, to pogryzłabym :P
    Mają mnie szanować przez cały rok,a nie tylko w Dniu Kobiet.
    Kwiatkami obsypywać mogą zawsze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna puenta na dzisiejszy wieczór Auroro!
    chyba to sobie gdzieś powieszę i będę powtarzać każdego ranka..Królowa Życia!bierze od życia wszystko,czego chce:))!i kiedy chce;)
    wszystkiego dobrego e dalszych etapach związku:)
    m.

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja chyba tego nie rozumiem i wcale nie chodzi o to by kogokolwiek zmuszać do czegokolwiek ale ja po prostu chciałabym abyśmy zasady mieli takie same, bo to trochę jak ze zdradą,"ona ma zasady, że pocałunek to zdrada a on, że pocałunek to nie zdrada" wiec on zamiast jej nie krzywdzić trzyma się swoich zasad i mówi"ale zależy mi na Tobie" a ona z nim zostaje bo przecież mu zależy...(a to tylko słowa)szczególnie, że Magik nie tylko sie nie popisał w Walentynki czy Dzień Kobiet ale tez z tego co pamiętam w Sylwestra...ale to tylko takie moje głosne myślenie...

    OdpowiedzUsuń
  6. WAŻNE, by Magik nie tyle trzymał się swoich zasad, co szanował to co dla Ciebie WAŻNE.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie utożsamiam się, bo od wyjazdu z Polski Dnia kobiet nie obchodzę, a raczej Panowie krajów, w których mieszkam, nie obchodzą. Na początku mnie to mierziło, a teraz nie zwracam już uwagi. Wystarcza mi, że mnie kocha jeden taki, co komunikuje to każdego dnia. Buzia cynamonowa!

    OdpowiedzUsuń
  8. hehe, no to cię równościowo potraktował!:) aż trudno się obrazić na długo:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Eeeetam. Ja lubię kwiaty i żadne tam "zasady" mnie nie przekonają, że dzień kobiet to nie jest dobra okazja, żeby ich nie dostać. Oprócz tego, że jestem dla kogoś ważna i że jestem po prostu TYM człowiekiem to jednak lubię jak mężczyzna mojego życia dostrzega fakt, że poza człowiekiem jestem jeszcze kobietą. Tą piękną i seksowną, ale kobietą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś nie miała chłopa, to... już byś miała :D

      Usuń
    2. i ja popieram :D
      ps Auroro, a czy Ty wyjawiłaś Magikowi, jakie są Twoje "zasady"? :P

      Usuń
    3. Bardzo dobrze powiedziane! Przecież to nic złego, zauważyć i docenić w nas czasem tą typowo kobiecą część!

      Usuń
    4. Pozwólcie, że moją odpowiedzią na Wasze komentarze będzie mój najnowszy felieton "Facet to... pudełko" na LifestyleMagazine, ok? :))

      Usuń
    5. (a ja nic nie napisałem... :()

      Usuń
  10. Nie wszyscy obchodzą, bo nie każdy te święta "czuje".
    Dla poniektórych Panów, dajmy na to, taki Dzień Kobiet, wiąże się wyłącznie z katuszami, polegającymi na wizycie w kwiaciarni i zakupieniu swojej kobiecie tulipana. To dopiero dramat ;-) Bo ja nie byłabym zadowolona z takiego kwiatka, który byłby rezultatem walki samego z sobą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ważny może być też mecz... Nie podoba mi się to, co Ci powiedział. Byłoby mi najzwyczajniej w świecie przykro. A jakby miał to koło nosa, to już w ogóle.

    Ale jeżeli Tobie to sprawiło przyjemność, to chyba najważniejsze, prawda? : )

    OdpowiedzUsuń
  12. Niektorzy obchodza Dzien Kobiet a inni nie uznaja tego swieta! Byc kobieta jest fajnie, czujmy sie jak krolowe zycia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ech, zamiast roztrząsać dni kobiet i mężczyzn, czy ważne są czy nie, czy my jesteśmy ważni dla innych czy nie, czy ktoś nam coś dał czy powiedział w tych dniach czy nie - po prostu zjedzmy sobie kawałek czekolady. Ja właśnie mam pół tabliczki za sobą i jakoś mi lepiej, mimo wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja tez nic nie dostałam tego dnia, ale nic to. dostaje dowodow miłości miliony każdego dnia i sama daję tyle samo. I nie obchodzimy walentynek, ani dnia kobiet, ani mezczyzn ani ufoludkow. Bo nie i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  15. ale fakt, że Magik trzyma sie swoich zasad dobrze o nim świadczy. obu tylko te zasady były zgodne (lub choć zbliżone) z Twoimi

    OdpowiedzUsuń
  16. Zastępstwo też prezent :DD

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiele się nauczysz przy Magiku, ja ci mówię:)
    ..a tak na marginesie, wole być tym człowiekiem niż samobójczynią na szpilkach;)) Żaden to dla mnie przywilej;P
    ..rysunek nóg jest boski mimo wszystko

    OdpowiedzUsuń
  18. I dlatego właśnie trzeba mieszkać bez współlokatorów.

    Widać Magik ani starych, ani nowych "świąt" nie uznaje, a poza tym, Drogie Panie, pretensje, że 8 marca kwiatków nie dostajemy, zawdzięczamy nikomu innemu jak samym sobie przecież. Było marudzić, że to komunistyczne święto, że kobietami jesteśmy przez cały rok, a nie tylko 8 marca, było? No to teraz mamy co mamy, czyli nie mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polać jej! Dobrze powiedziane (choć gdybym miał swoją kobietę to kwiatka i tak bym dał;) )

      Usuń
  19. Zasady?
    Kiedy takie sobie wymyślił? Takie zasady to lekka wymówka. W dawaniu kwiatów czlowiekowi-kobiecie nie widzę nic dziwnego/złego więc tym bardziej dziwi mnie że można zrobić z tego jakiś problem. Zazwyczaj obdarowana kobieta odwdzięcza się swojemu mężczyźnie szczerym uśmiechem, radością, kochającym spojrzeniem - czyli czymś bardzo ważnym, prawdziwym.

    OdpowiedzUsuń
  20. zasady zasadami, ale ja tam oczekuję chociaż minimalnego wyróżnienia w Dniu Kobiet :)
    Pozdrawiam Cię gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. czyli asady kocha, ciebie toleruje, nie bardzo to wrózy na przyszłość.
    ale łudź się, p,oki jesteś w stanie:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. eee..! A ja uważam, że mimo wszystko to tylko gest, symbol i miło jest dostać choćby jednego, gołego za przeproszeniem, tulipana.
    A szpilki uwielbiam- tak samo jak baleriny - czyli ciochobiegi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. najważniejsze to być dla kogoś ważnym. Nie mogę się powstrzymać, żeby setny raz nie powtórzyć, że uwielbiam grafikę u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  24. Dzień kobiet jakoś do mnie nie przemawia. Jest równouprawnienie, a nadal to święto obchodzi się z pompą a dzień chłopaka, traktuje jak coś śmiesznego i wynaturzonego.

    Walentynki są dla obu osób, więc zupełnie inaczej z Miśkiem je świętujemy, a w dzień kobiet złoży tylko życzenia i tyle. Pewnie kupiłby kwiatka jakbyśmy się widzieli, jak nie to nie. I jakoś w sumie wbrew temu, co napisałaś - zwisa mi to ;P

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakby co zapisz sobie linka do bloga do którego zawsze zaglądałaś: tanatoza.blogspot.com

    w profilu mam link tylko do takiego publicznego o podróżach ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. a może dlatego on Cię tak kręci ,że ma te swoje ''zasady'' nieco niezrozumiałe i tak odmienne od reszty facetów ,z którymi sie spotkyłas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Ale powiem więcej, mi ta jego odmienność pasuje, bo sama taka jestem!

      Usuń
  27. najważniejsze to samemu znać swoją wartość. faceci myslą inaczej niż my i przecież stąd te nasze nieporozumienia. ale czy to nie uczucia są najważniejsze?

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?