wtorek, 18 października 2011

Radosne pośladki

Dzień jak co dzień. 
Z tym, że nadeszła jesień i dłuuugie jesienne wieczory. Z tym, że te długie jesienne wieczory nadeszły jedynie w moich marzeniach... Ech, trudno jest dyscyplinować dzieciaki w szkole, ale czas o niebo trudniej... Ucieka przede mną i nijak się nie podporządkowuje. W ogóle nie chce mnie słuchać, gdy mówię: Stop, do diaska!

I jak tu znaleźć czas dla siebie? A no, jakoś trzeba. 
W końcu kiedy jak kiedy, ale na jesień trzeba pić gorącą czekoladę i w coś zagrać. I nie mam tu na myśli jedynie damsko-męskich potyczek. Jest przecież i chińczyk, bierki, państwa-miasta-wsie oraz kalambury... A i jeszcze jakieś tajemnicze różowe puzderko. 
A w nim... Radosne pośladki!
Radosne pośladki ?!?! 

Jest też Francuska przyjemność, Słodki szept, Smakowite wygibasy, a nawet Czekoladowe celowniki. A wszystko to na małych równie różowych, co pudełko, karteczkach. Gdyby komuś różu było mało, są też w puzderku futrzaste kajdanki. I czerwona wstęga. Nade wszystko jest tam pisak z czekoladowym wkładem. Prawdziwym czekoladowym wkładem!

Brzmi smakowicie? W końcu gra nazywa się "Słodkie igraszki" . Dla łakomych siebie par. Jakiś czas temu dostałam ją do przetestowania. I chyba przetestuję. 




Z tym, że z tym testowaniem może być jak z tymi długimi wieczorami. Będzie tylko w marzeniach... Bo niby z kim mam testować?!?!
 Pan X. boi się mnie cmoknąć w policzek. A co dopiero wykonać jedno z zadań wskazanych na różowej karteczce?! Weźmy dla przykładu owe Radosne Pośladki: 

"Niech partner zepnie Ci ręce kajdankami z tyłu. 
Połóż się na brzuchu i weź do rąk czekoladowe narzędzie. 
Spróbuj wycisnąć dwie krople czekolady na swoje pośladki..." 
  
Co dalej? Hihihi. 
W moim przypadku, zamiast kanapy, zwyczajna kanapka. Cóż, czekolada pasuje do chleba równie dobrze, jak do pośladków. Zwłaszcza zaś chudego tyłka Pana X. 

Tymczasem moje pośladki  są radosne, nie tyle gdy je smaruję czekoladą, ale gdy jem czekoladę ! Kalorie, fajne słowo! Pośladków końcu przybywa i pupa nie boli tak, gdy jeżdżę na rowerze. I jest cieplej. I dżinsy jakoś lepiej leżą. Ej, czy tam w lustrze to ja czy może Beyonce? Ha!


W jesienne wieczory nigdy nie będę sobie żałować czekolady.

Żałować to ma jedynie czego Pan X.
I nie jest to jedynie melancholijna refleksja nachodząca mnie jesiennym wieczorem, a goły fakt!


P. S. Czy muszę jeszcze po tym wszystkim pisać, że życzę Wam słodkich snów?


34 komentarze:

  1. Ojj... gdyby pan X. przeczytał tego posta, to wiedziałby co stracił i dopiero żal by mu pośladki ściskał ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też życzę słodkich snów, ale dwie sprawy trzeba obgadać i wypić za nie.

    Po pierwsze wkurza mnie pan X. Wolę, żebyś od tej pory pisała o panie Ł. Nawet, że mały to ma:
    a)fajniejszy tyłek
    b)mimo wszystko większy pewnie
    c)lubi dziewczyny dotykać znacznie bardziej niż na nie patrzeć
    d)nie daje sobie topić czekolady na gołym tyłku. Jedynie na tyłku w gaciach.

    No i poza wszystkim na tę jesień wypadałoby poznać radość Twych pośladków :D

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaah, słodkich snów :) pozdrowienia dla panienki w lustrze, z tym kształtnym kobiecym kuferkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pana X przenieś do programu 'Z Archiwum X"...Kobieto dajże już sobie z nim spokój!! Proponuje ...zakup jak najwięcej przetworów czekoladopodobnych i idąc ulicą rozrzucaj jakby od niechcenia...Na pewno złapie sie na to jak na przysłowiowy haczyk jakis młody człowiek z kasztanowymi oczami lub nieco starszy z błękitnymi gałami. A jesteś mianowanym czy dyplomowanym nauczycielem... bo od tego zależy ilośc wyrzucanej czekolady...E, tam ...zawsze możesz wziąć pożyczkę ;-)Pozdrawiam BeA

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję radosnych pośladków ;DD. Pan X, widać, nawet z pośladków się nie cieszy. Nie wie, co traci. I nie zapomnij dziś ustroić pośladków w radosne dżinsy lub jeszcze bardziej radosną spódniczkę ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. koniecznie muszę kupić sobie taką grę! :D (no..nie tylko sobie ale jeszcze komuś....hiihih)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pana X należy chyba odstawić na boczny tor albo poczekać aż sam się odstawi :) bo gdyby facet miał ciśnienie na Ciebie bezpośrednio jako kobietę to chociaż cmoknął by tu i tam :)
    A u mnie tabliczka gorzkiej 60% czeka w lodówce... i banany... chyba wyjdzie z tego jakiś smakowity, bakaliowy galimatias :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kruszyno - o jakże dobrze to skwitowałaś! :)

    MiłośnikuMiłości - widzę, że kandydujesz na nowego Pana X. ?! :)

    Vanillo - pozdrowienia poranne ode mnie i kuferka ;)

    Bałatko - Chyba będę musiała wziąć pożyczkę albo napaść na bank, bo Twój plan mi się podoba ;-)

    Turlaczku - patrząc na dzisiejszą aurę za oknem, to raczej będą radosne dżinsy :D

    Aga - po prostu MUST HAVE !

    Wiewióro - toż to idealne składniki na jesienny deser i do tego jaki afrodyzjak! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jesień i czekolada to jest dopiero zgrana para! pasują do siebie idealnie i mam zamiar sukcesywnie pogłębiać ich zażyłość częstymi spotkaniami :) szkoda tylko, że owoce tej miłości - małe, ale liczne kalorie - idą zwykle w dolne partie ciała...wolałabym ich obecność na górze :)
    nazwa radosne pośladki jest bezbłędna!

    OdpowiedzUsuń
  10. To ja sobie życzę słodkiego dnia... ostatnio znalazłam czekoladę do malowania ciała o smaku malinowym, i kolejne wyzwanie :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę sobie zrobić rozgrzewającą czekoladę do picia!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niech Pan X. już żałuje!

    Pisak czekoladowy brzmi świetnie. Co prawda najpierw pomyślałam, co mogłabym z nim zrobić w kuchni, ale pewnie znalazłabym dla niego kilka zastosowań ;)

    Zostaw już tego Iksa i znajdź kogoś innego, ale nie na miejsce Pana X., a na miejsce Pana Ukochanego ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Smakowity wpis! Tylko czemu ten Pan X taki niesmakowity? Czyżby życie wypaliło mu wszystkie kubki smakowe? Nie rozumiem jak można się opierać takim pośladkom czekoladowym!

    A z doświadczenia wiem, że mężczyzna jednak lepszy z okrągłymi i sprężystymi pośladkami niż z takimi jak wypompowana piłka plażowa! :-) Ponoć Ci pierwsi są bardziej płodni... w czekoladowe pomysły.

    OdpowiedzUsuń
  14. rajuś, gdyby tylko Iksiński wiedział jakie puzderko i z jakimi skarbami trzymasz w domu, to myślę, że odważyłby się w końcu cmoknąć Cię nie tylko w polika!!!

    Swoją drogą - można się dowiedzieć, gdzie taki różowy precious można nabyć? :)
    wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam znad czekoladowego kubka pełnego czekoladowego wnętrza!
    A.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kaś - ale pośladki naprawdę lubią kalorie ;-) są wtedy mega radosne! :D

    Margo - wow!!! :D Jedziesz z koksem ;-)

    Kachna - ja też! LEJE!!!

    Kasiu - Pan Ukochany brzmi cudownie!

    Dziewczyno bez Matury - Pan X. rzeczywiście jakiś wybrakowany... Płodni w pomysły, powiadasz? ;-) Hihihi

    Okularnico - http://www.grajmyrazem.pl/ na tej stronce znajdziesz wiele różowych i innych puzderek :D Miłej zabawy! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś mi cieplej nie było, gdy mi w pupie przybyło, więc szybciutko wróciłam do poprzedniej wagi :-)

    Książka, kubek gorącej czekolady albo czarnego liptona z cytyną i miodem - najlepszy sposób na realne długie jesienno-zimowe wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale swietna ta gra;),studenci mieszkający w akademiku mieliby niezły ubaw;)niestety,a może stety? nie wliczam się w to szacowne grono,mieszkam ze współlokatorką i dobrze jest jak jest;)
    A,czekolada to(muszę to przyznać)chyba najlepsza rzecz w deszczowe,zimne dni,kiedy nie mamy ochoty na pichcenie,pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  18. A czekolada powinna być dozwolona we WSZYSTKICH ilościach, podczas każdej pory roku ! Bez wyjątków, a gry takie jak ta pan X powinien sam proponować. CO Z NIM NIE TAK ?!?!?!

    OdpowiedzUsuń
  19. hehe, intrygujący tytuł i ciekawa zabawa! kto to wymyśla, hihi:P a pan x niech żałuje, nie wie nawet co traci z taką figlarną aurorą:)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Coś mi mówi,że na początku była czekolada...

    OdpowiedzUsuń
  21. ostatnio zasnęłam z czekoladą w łóżku :)roztopiona , rozmazana, ciepła. nie wiedziałam ,czy czekać aż zaschnie :D czy natychmiast zmieniać pościel...i żeby to po takich czekoladowych igraszkach, ale niestety :( gdzie ci mężczyźni ? przy piwie i golonce ? :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Daj sobie spokój z iksem, a może jaki igrek się zjawi ;).

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana, Beyonece spiwo jak śpiwo, ale ciałko ma fantastyczne i niech tam mówia inne rzeczy...ale jesliś obła jak Beyonce, to niech ten Pan X żałuje tych kajdanków na Twoich rekach, niech wie co traci ;)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Pan X chyba nie jest wart tego abyś dalej poświęcała mu swój czas i cierpliwość.
    Jak ja dawno nie jadłam czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kobieto przez duże K, czy Ty kiedykolwiek bywasz smutna? albo jakaś inna w ogóle, niż taka radosna? skąd Ty bierzesz tę energię?!! znowu mnie doładowałaś wieczornie, a jestem dziś cieniem siebie (dziś, wczoraj, jutro pewnie też będę...) dziękuję, pozdrawiam i zazdroszczę zdrową, serdeczną zazdrością! :*

    OdpowiedzUsuń
  26. chętnie bym przetestowała tą grę, ale nie wiem czy jestem wystarczająco wygimnastykowana :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie lubie słodyczy ale musze przyznać, że tej jesieni jest inaczej. Na dzisiejszy wieczór mam czekoladę z wiśniami i chilli, do picia!:)A wczoraj piłam czekolade z miętą - też wspaniale smakuje.No i co do pośladków - smaruję własne kakaowym masłem do ciała, mmmm...co za zapach...

    OdpowiedzUsuń
  28. Jedz czekoladę - samo zdrowie (powiedziała to zajadając się drożdżówką z czeko na sniadanie ;)) ja Ci życzę słodkiego weekendu i uważaj, bo widzę w komentarzach, że masz już kandydata na próby randkowego całowania i wieczornego grania w zmysłowe gierki :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Czekoladko, Twój wpis jednocześnie wywołał uśmiech na mojej twarzy i mnie przygnębił. Nie ma nic wspaniałego niż czekolada i łączące się z Nią /bądź nie/ igraszki, ale niestety. Podobnie jak Twój Pan X i mój Pan Y postanowił zrezygnować z tego i spędzić melancholijnie jesienne, a potem jeszcze gorsze, bo mroźne zimowe wieczory w samotności. I cóż - czas zrobić coś dla siebie tak? Cieszyć się życiem. Heh.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zapraszam na czekoladkę w podziękowaniu za słodkości!:D
    http://lafle.blogspot.com/2011/10/czekolada-deserowa.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Gdzie to mozna nabyć? Błagam pomocy
    !!!! Nie wiem czy w tym sekretnym zestawiku jest tylko ograniczenie od osiemnastego roku zycia, baaa boję sie spytać czy nie ma ograniczenia wiekowego z góry bo ja juz trzydzieści skończyłam i to było 4 lata temu. Ale potrzebuję i pożądam ... Zastanawiając się czego ostatnio mi brakuje pomyślałam o pożądaniu ... jak po nitce do kłębką tak też pożądanie skierowało mnie do czekolady i hmmm czekoladę pożądam zawsze i wszędzie prawie na równi z kawą, nagle zaczęłam myśleć: czekolada i seks, seks i czekolada, jak to połączyć. Nie wiem do kogo się modliłam gdy nagle dziś na jednym z obserwowanych blogów zobaczyłam odnośnik do twego bloga. Wybawienie!!! A teraz musisz mi pomóc - nie masz wyjścia.

    OdpowiedzUsuń
  32. Droga Kerry Marto jakże się cieszę, że trafiłaś do mnie, w takich wypadkach zawsze chętnie służę pomocą :))
    Otóż grę igraszki można nabyć tutaj: http://www.grajmyrazem.pl/

    Miłej i słodkiej zabawy życzę :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Gra bardzo ciekawa, gdy znajdzie się ktoś chętny do zabawy, na pewno ją kupie. :)

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?