wtorek, 8 marca 2011

Fizjonomia faceta

Jaki facet jest, każdy widzi.
A jednak, facet facetowi nierówny. Przecież facet to nie kiełbasa - liczy się, co ma w środku.

My jednak dzisiaj zajmiemy się tym, co na zewnątrz. By nie wywoływać lubieżnych uśmieszków, już spieszę powiedzieć, że będzie to wygląd faceta rozumiany całościowo.

Zacznijmy od tego, że niektórzy faceci są zwyczajni, inni trochę przypominają Shreka albo jakieś trollo-podobne stworzenia. Są i tacy, których określić można jako przystojnych. Dość rzadko natomiast w przyrodzie napotyka się zjawisko zwane ideałem. Ale kto lubi ideały?
No właśnie... Jak się okazuje znakomita większość kobiet tych istot na wymarciu (mowa o Ideałach) się po prostu boi. Z zdumieniem odkryłam to na imprezie, podczas której zamiast szaleć na parkiecie, stałam zasłuchana w opowieść kumpeli. Zaczęła od zrelacjonowania mi swej ostatniej wizyty u ginekologa. Pewna istnienia stereotypu ginekologa podstarzałego pana z podwójnym podbródkiem, któremu już ćwierć wieku temu spowszedniał widok kobiecych wdzięków, nie podejrzewała, że w gabinecie spotka młodego niebieskookiego adepta ginekologii. Co gorsza był delikatny, dowcipny oraz inteligentny. Istny ideał! I jak to pogodzić z tym, że akurat na tą wizytę nie ogoliła nóg, nadto założyła skarpetkę z dziurą. Nawet gdyby była wydepilowana wzdłuż i wszerz, nawet gdyby była wypachniona od Chanel i przywdziana w Gucciego, nie uniknęłaby pąsów. Ten przystojniak zwyczajnie wprawiał ją w zakłopotanie.
"Zachowywałam się jak dziecko" - żaliła się pełna smutku, że w obliczu niekwestionowanej okazji do sympatycznego flirtu, zapomniała jak się rozgrywa takie krótkie piłki.
Podobne perypetie miewała też moja druga rozmówczyni.
"Boję się przystojniaków" - wyznała.
Plątanie języka, nielogiczna składnia zdań, nerwowe chichoty i irracjonalne pytania. To wszystko pojawia się w efekcie lęku. Także przed pięknymi osobnikami płci przeciwnej.

Takie są nagie fakty.
Ale czy apetyczny nagi tors faceta rzeczywiście winien budzić grozę? Co najwyżej może wywołać gęsią skórkę. Z podniecenia.

Z resztą, czcza gadanina nic tu nie da. Pozwólcie, że pozwolę sobie na mały, niewinny eksperyment. Spójrzcie na obrazek poniżej.




Co czujecie?
O co zakład, że strachu i przerażenia tyle w tym wszystkim, co sensu w "Modzie na sukces". Okrągłe zero.
Tym, czego się boimy nie jest apetyczna fizjonomia faceta. Moim zdaniem, tym czego się serio lękamy jest przeświadczenie, że taki idealny samiec alfa może okazać się również idealny nie tylko na zewnątrz, ale i od środka.
Tymczasem życie pokazuje, że strach ma tylko wielkie oczy. 
Jeśli zaś mowa o prozie życia to, rzecz jasna, idzie o Pana Zbyszka. 

Tak, Pan Zbyszek wydał mi się skończonym ideałem. Nie w taki wyświechtany sposób, w jaki ideałem jest, powiedzmy, Brad Pitt albo Robert Pattinson. Sęk tkwi w tym, że mój sąsiad spod 13. trafił w samo tego, co dla mnie znaczy być idealnym facetem. Owszem moje wymagania nie są zbyt małe. Tym bardziej jednak, na jego widok nie poczułam lęku, a nieokiełznaną fascynację. I chęć (tu, wielorako rozumianą).

Tak, przystojny facet głównie wywołuje u mnie ochotę. Podobnie, jak apetycznie wyglądające ciasto słonecznikowe, wymaga tego, by się nim zająć. Ciastko konsumuję z głęboki uczuciem rozkoszy. Taki sam los może czekać i faceta. Jak już było wspomniane na wstępie, facet ma też to coś w środku (oby!). 

Z tej całej pisaniny zrobiłam się głodna. Pana Zbyszka.

9 komentarzy:

  1. To kiedy następna wyprawa do Pana Zbyszka?:P

    OdpowiedzUsuń
  2. Facet idealny? To chyba byłoby za dużo. Chyba nawet straciłby swój urok bez męskich przywar.

    Aurora, jest happy end: http://kubeleksmakowy.blogspot.com/2011/03/okrutnie-czekoladowe-ciasto.html

    :D!

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak ja też przez Ciebie głodna chodzić będę ;-P

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję Kubełku, mój brzucho już czuje ulgę :-)A i uspokajam, Pan Zbyszek ma swoje przywary, bo istnieje naprawdę ;-P z resztą już wkrótce pojawi się na blogu w niemal realny sposób :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mów, że jeszcze planujesz mu zrobić sesję zdjęciową:P

    OdpowiedzUsuń
  6. A wiesz że istnieją piękne kobiety,ale które lecą tylko na kasę i samochód i są też skorupy i ropy??? które umieją wytknąć wszystko innym a same nie są lepsze? A ty do której grupy się w takim wypadku zaliczasz??? POMYŚL zanim coś napiszesz na tym śmiesznym blogu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Drogi Krystianie, otóż sama należę do istot nie-idealnych, zatem czasem zdarza mi się NIE myśleć, na szczęście to tylko śmieszny blog, a nie Biblia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czyli, jeśli kobieta wcina czekoladę to znaczy, że jej facet jest kiepski w łóżku lub wogóle go nie ma. Smacznego :)

    OdpowiedzUsuń

Smakowało?