niedziela, 28 listopada 2010

Andrzejkowa lista przebojów



Od stuleci całych noc z 29 na 30 listopada, zwana nocą Andrzejkową, uznawana jest za wyjątkowo owocną w ustalania kiedy, z kim i na jak długo jest nam pisane być. Pełna wróżb, magii i przepowiedni dotyczących życia miłosnego, należy od stuleci do prastarej tradycji. Można rzucać skórką jabłka za jedno ramię, można układać pantofle, no i oczywiście polać wosk przez dziurkę od klucza. Co też zobaczymy w tak uformowanym kształcie, zależy tylko i wyłącznie od giętkości naszej wyobraźni.

Z prastarej tradycji ostało się tyle, że w ostatnim tygodniu listopada, na mieście pojawiły się plakaty z wróżką namawiającą do przetańczenia w danym klubie całej nocki. Nowym zwyczajem jest, że od kilku lat, noc z 29 ma 30 listopada oznacza zawyżone wejściówki do klubów, które z resztą są tak zapchane, że w zasadzie nie ma co wbijać. Lepiej, tak jak ja, spędzić Andrzejki w domu. I zamiast  wyglądać w przyszłość i wypatrywać w herbacianych fusach inicjałów przyszłego męża, spojrzeć wstecz, na imiona tych, którzy byli w moim życiu choćby na jedną noc. To, co może brzmieć, na pierwszy rzut oka jak wieczór upływający na użalaniu się nad samą sobą, było obłędną zabawą, przysparzającą radości, śmiechu i... przestrogi.
Z resztą noc spędziła w doborowym towarzystwie, czyli z moją Starszą Siostrą. Obie, z miską maślanego, przesolonego popcornu zaległyśmy na wysłużonej kanapie, a zamiast listy tegorocznych andrzejkowych przebojów, słuchałyśmy nawzajem naszych list  przebojowych ( w wielorakim) sensie facetów.
Dobrym zwyczajem, co pięć minut pojawiały się nowe nazwiska. Zapomniane, albo zepchnięte w głębiny podświadomości, wyskakiwały z niej, niby króliki z czarodziejowego cylindra, i podobnie jak tamte białe uszate stworzonka, nas zadziwiały. Jak ja mogłam umawiać się z kimś takim? Stworzony przez nas katalog był nie tylko międzynarodowy, różnorodny, trochę przerażający. Ale czyż nie jest tak, że każdego z nas w jakiś sposób przerażają cyrkowe clowny? Właśnie dlatego się z nich śmiejemy. Śmiech łagodzi nasze lęki, dlatego jest najskuteczniejszą bronią w walce z strachem i ponurymi wspomnieniami. Patrząc na moją listę, boki zrywam! Tymczasem Starsza Siostra z niecierpliwością czeka na czas, w którym i ona, gdy usłyszy imię swego eks-Brytyjczyka, dołączy do mnie, by razem jedynie parsknąć beztrosko śmiechem. A chusteczki zostawić w spokoju, suche w kieszeni.

Jak już pisałam, moje andrzejkowe zabawy okazały się lekcją, która pomogła mi zrozumieć pewne drobne błędy, które owocowały złymi wyborami. Większość "moich" facetów to pajace zasługujące (przy odrobinie ich szczęścia) na gromki śmiech! Pasztetowe pajace, dodałabym, a moją listę nazwałabym zatem mało apetycznym menu. Co zrobić, by ostatecznie nie skończyć z bólem brzucha? Raz jeszcze przejrzeć standardową listę zakupów i powykreślać, to co nam nie służy (a jeśli na naszej kuchennej półce stoi już zakupiony niezdrowy nabytek, bez wahania wyrzucić do kosza z odpadkami).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Smakowało?